Ry X na luty zapowiada premierę nowego krążka „Unfurl”, zaś 19 marca zobaczymy go w Warszawie, w klubie Palladium.

Już dzisiaj zaś możemy posłuchać nowej kompozycji „Untold”.

Australijski wokalista zdobył ogromną popularność tworząc niebanalne piosenki zaskakujące intensywnością emocji, a zarazem czarujące intymną nastrojowością. Nic dziwnego, że nowy album mieszkającego ostatnio w Los Angeles twórcy to jedna z najbardziej wyczekiwanych muzycznych premier 2019 roku.

Po sukcesie debiutanckiej płyty „Dawn” z 2016, Ry X wyruszył w wyprzedaną trasę po Europie, Ameryce i Australii. „Dawn” zachwycało subtelnością melodii, aranżacyjnymi niuansami i pełną uniesienia wokalną ekspresją. Krążek „Unfurl” to poszerzenie tej artystycznej wizji – melodyjne gitary, wytworne dźwięki pianina, nienachalne rytmy i przejmujące wokale sugerują nowe kierunki rozwoju artysty, równocześnie przypominając o jego korzeniach.

„Myślę, że mój cel był prosty – zachować pewną wrażliwość i uchwycić ją w tych piosenkach” – mówi Ry. „Inspiracje często się zmieniają i zawsze pozwalam, by ten proces był swobodny, naturalnie kształtował nowe idee i brzmienia. Niezmiennie ważna jest dla mnie jednak potrzeba zachowania pewnej surowości i uczciwości dzieła” – dodaje.

Ry X to niewątpliwie poszukujący duch, który dąży do balansu między czystością i spójnością autorskiego przekazu, a nowymi twórczymi wyzwaniami. Jego muzyka ma w sobie wiele czułości, zahaczając czasem subtelnie o hymniczne tony – jednak te kruche, czasem eteryczne dźwięki spaja silna artystyczna osobowość muzyka.

Ry wychował się w małej miejscowości na wschodnim wybrzeżu Australii, jednak jako 17-latek wyruszył w podróż z muzyką grunge w sercu (jest fanem Pearl Jam i Jeffa Buckleya) i deską surfingową pod pachą. Podczas swojej podróży odwiedził Kostarykę, Indonezję, Sztokholm, Londyn, Berlin czy Hollywood, po drodze poznając nowe dźwięki: studiując ragi indyjskie i afrykański jazz, tańcząc w klubach techno i zgłębiając brzmienia eksperymentalnej elektroniki.

Te ostatnie fascynacje doprowadziły do projektu Howling, który stworzył z Frankiem Wiedemannem, znanym też z legendarnego w klubowym świecie duetu Âme. Niemal równolegle, u boku Adama Freelanda i Steve’a Nalepy, Australijczyk współtworzył też grupę The Acid, z którą niedawno wystąpił w Oslo podczas ceremonii przyznania Pokojowej Nagrody Nobla. W czasie podróży Ry komponował akustyczne, delikatne szkice piosenek, które później trafiły na EPkę „Berlin” i album „Dawn”. Jego utwory zachwyciły fanów na całym świecie: 120 milionów streamów i zaproszenie do współpracy od Rhianny (Ry stworzył dla RiRi świetny remiks „Love On The Brain”), mówią same za siebie.

Nowa płytę artysta tworzył głównie w Kalifornii, w swym domu w Topanga Canyon, niedaleko plaży. Ta dobra aura spokojnego morza, towarzystwa przyjaciół, wewnętrznej harmonii jest na „Unfurl” wyraźnie odczuwalna.

Co ważne, subtelna siła jego piosenek wspaniale wybrzmiewa też podczas koncertów w tak znakomitych miejscach jak berliński Tempodrom czy Barbican w Londynie. Niezapomniany był też jego występ podczas katowickiego festiwalu Tauron Nowa Muzyka.

Z pewnością marcowy koncert Australijczyka w warszawskim Palladium będzie ogromnym wydarzeniem.

Bilety już dostępne w przedsprzedaży na Biletomat.pl. Otwarta sprzedaż od piątku, 12 października.