„360 Degrees Of Billy Paul” jest to pierwszy polski hołd dla zmarłego kilka dni temu Billy’ego Paula. Wokalista urodził się w Filadelfii i stanowił filar tamtejszej sceny. Pozostawił po sobie wspaniałą dyskografię, którą znają niemal wszyscy miłośnicy soulu lub jazzu. Fani na całym świecie śledzili internet w poszukiwaniu jakiegoś okazjonalnego powrotu na scenę artysty, w zamian dostając informację o tym, że zmarł w wieku 81 lat. Nic dziwnego, że tak smutna wiadomość poruszyła sosnowieckiego producenta, skoro muzyk wywarł na nim ogromny wpływ. Do tego stopnia, że postanowił oddać mu hołd. Oczywiście muzycznie.

Sam utwór ma wydźwięk osobisty oraz emocjonalny i stanowi dotąd niespotykany ekshibicjonizm muzyczny ze strony introwertycznego Coka. Śmiało można dodać jeszcze „edukacyjny”, ponieważ podany w nowoczesnej stylistyce i w przystępnej formie może spowodować, że do twórczości Pana Paula sięgną nawet ludzie z zasady ignorujący soul i jazz. W elQuatro Nagrania tylko Cok ubóstwia Filadelfijczyka po bezkres, lecz o jego oddaniu niech świadczy fakt, że cała ekipa od kilku dni nie tryska humorem i dołącza się do swojego przyjaciela w hołdzie artyście. Wiemy jak wielka jest to strata dla Coka.