To już druga, po „Bite the bullet” piosenka zapowiadający trzeci album nominowanej do Grammy Melanie Fiona. Wydawać by się mogło, że to artystka jednego przeboju, a tu proszę, trzeci album czai się za zakrętem.

Nowy singiel, utrzymany w stylu Adele, zaśpiewany techniką zbliżoną do Whitney Houston i brzmiący jak hit Alicii Keys ma szanse aby zostać zauważonym.

Skromna ballada oparta na pianinie, wzruszający osobisty tekst i teledysk, w którym Melanie stopniowo odsłaniana w kadrze zdradza, że… jest jej więcej, bo spotkało ją macierzyństwo.  Mocny wokal zdecydowanie jest jej atutem, co wzmaga doznania podczas słuchania „I want it all„. Zresztą sprawdźcie to sami!