Joshua Nelson – amerykański wokalista i nauczyciel języka hebrajskiego, urodzony w rodzinie czarnoskórych Żydów amerykańskich. Muzyką fascynuje się od 8 roku życia. Po ukończeniu Newark’s Performing Arts High School, gdzie przez cztery lata był solistą, wyjechał do Izraela. Wziął udział w wolontariacie w kibucu oraz studiował w Hebrew Union College i na Hebrew University w Jerozolimie. To właśnie tam zaczął włączać teksty hebrajskie do muzyki gospel i aranżować hymny i pieśni żydowskie w stylu gospel, co zaowocowało płytą „Hebrew Soul”. Występował w salach koncertowych, synagogach i kościołach na całym świecie. Partnerował największym artystom, takim jak: Aretha Franklin, Billy Preston, Albertina Walker, Kirk Franklin, Dottie Peoples, Dorothy Norwood, Vanessa Bell Armstrong. Nelson występował też ze światowej sławy jazzmanami: Wyntonem Marsalisem, Cabem Callowayem i Dizzy Gillespim. Często koncertuje z zespołem Klezmatics. Zasłynął m.in. stworzeniem nowego rodzaju muzyki – tzw. kosher-gospel, połączenia liturgicznej muzyki hebrajskiej z afroamerykańskim soulem.

To nie jest Twój pierwszy występ na Festiwalu Singera. Jak wspominasz swoje poprzednie koncerty w Warszawie?

Pamiętam trzygodzinny koncert w parku w ramach jednego z Festiwali Singera (śmiech). Bardzo mi się to podobało. Kocham występować dla ludzi, bo podczas koncertów mogą nabrać dobrego nastroju, a ich poziom energii wtedy rośnie i rośnie.

A co zaprezentujesz w tym roku?

Trudno powiedzieć. Czasem prezentujemy specjalne piosenki, które ludzie kochają, czyli takie zachowane w stylu „koszernego gospel”. Robimy też tradycyjną muzykę duchową. W tym roku wystąpimy w towarzystwie Sienna Gospel Choir oraz Ankiem, naszym chórzystą. Chcemy, żeby nasze koncerty cały czas były świeże. Nie mamy stałego zespołu, ale powiew świeżości.

Jak poznaliście się z Ankiem?

Przez Matta Darriau z zespołu Klezmatics, który także występował na Festiwalu Singera. Nasz basista występował zaś z Whitney Houston czy Patty LaBelle, tak samo jak nasz wokalista. Jesteśmy powiązani z bardzo utalentowaną grupą ludzi. Starałem się nawiązać współpracę z muzykami przedmieścia, którzy mają taką samą energię, co ja.

W tym roku nie tylko zaśpiewasz, ale także poprowadzisz warsztaty ze śpiewu gospelowego. Czego zamierzasz nauczyć na swoich zajęciach? Czy łatwo jest nauczyć gospel?

To bardzo łatwe, bo każdy ma duszę i oddech. Inaczej jest się uczyć klasycznej muzyki, gdzie każda nuta musi być taka sama. Inaczej też z tego względu, że możesz uderzyć w nutę, o której istnieniu nie miałeś pojęcia. I dobrze. Muzyka gospelowa to muzyka dźwięku. To nie tylko nuty, ale także pierwotne bicie serca. Uczymy bez czytania nut. Ludzie się zawsze stresują, że tego nie zrobią, a ja im wtedy odpowiadam: „Nie, to bardzo proste, zaufaj mi i próbuj dalej. Spędzimy razem świetnie czas!”.

Co po Festiwalu Singera? Zagracie inne koncerty w Polsce?

Po Festiwalu wracamy do Stanów, a w grudniu prawdopodobnie pojawimy się w Hiszpanii. Koncertujemy po całym świecie, ale tylko po zaproszeniu. Są grupy, które pracują przez agentów, ale my nie. Lubimy grać w miejscach, gdzie jesteśmy zapraszani, nie lubimy wpraszać się sami.

A jakie masz plany muzyczne na najbliższy czas? Planujesz nagrać jakiś nowy materiał? 

Tak. Zawsze nadchodzi coś nowego. Kto wie, co przyniesie nowy dzień w odniesieniu do ludzi na świecie. Zawsze mówimy, że muzyka skupia się na pokoju na świecie. Nie powiem Wam, jaka będzie nowa piosenka, ale w muzyce gospelowej jest jeszcze wiele utworów, których ludzie nie znają.

Jesteś prawdziwym wulkanem energii! Skąd czerpiesz tę siłę? 

Z bycia czarnym Żydem i z życia w świecie bez idei. To tak jak palma: niektóre drzewa nie wytrzymują podmuchów wiatru i się załamują, ale nie palma. Jeśli oglądamy świat z różnych perspektyw, to nie załamujemy się, nie upadamy. Stajesz się silniejszy i tworzysz muzykę, która to wszystko rozwija.

Dziękujemy Ci za rozmowę, bardzo się cieszymy, że ponownie Cię usłyszymy. Miejmy nadzieję, że będziesz się dobrze bawić! 

Dziękuję! Lubię polską publiczność, bo to dzięki niej nadal pracujemy (śmiech).

ENGLISH

It’s not your first time at Singer Festival, because you’d performed in Warsaw couple of times before. How do you reminisce those shows?

I remember three-hour concerts during one of the Singer Festivals that we did in the square (laugh). I loved it, I love performing for a people, because once they can get into the mood and their energy level goes up and up.

And what you’re going to perform this year?

It’s hard to say what we’re gonna perform. Sometimes we perform special songs which people love – the „kosher gospel” music – and we also do traditional spiritual music. We have The Sienna Gospel Choir this year as well as Ank, our backing vocalist. We want to keep our concerts very fresh. You don’t get the same actual band, but the fresh take.

And how do you meet Ank?

We’ve met through Matt Darriau from Klezmatics, who have been part of the Singer Festivals too. Our bassist’d performed with Whitney Houston and Patty LaBelle as well as our singer. It’s very talented group of people that we’re connected with. I’ve tried to connect with the suburb musicians who have the same energy as I have.

You won’t only perform as a singer this year, but also as a gospel teacher. What are you gonna teach the people through your classes? Is it easy to teach gospel?

It’s very easy, because everyone has a soul and breath. It’s different than teaching classical music where each note has to be the same. It’s different because sometimes you might hit the note that you didn’t know it was there. And that’s right. Gospel music is about music of a sound. That’s not only the notes, but also the original drum of the heart. We teach without reading the notes. People are always nervous that they can’t do this, but then I say: „No, that’s very easy, trust me and keep on going. We’ll have a good time!”.

What after the Singer Festival? Will you play some concerts in Poland apart from tonight’s show?

After Singer Festival we’re gonna go back to U.S. and probably we’ll go to Spain in December. We travel all around the world, but we only work by request. There are some groups who work through agents, but we don’t. We like to play in places where we’re invited, we don’t invite ourselves.

What’s your musical plans? Are you gonna record some new material?

Yes. It’s always something new coming up. Who knows what a new day will bring in terms of the people of the world. We say that music is always focused on world’s peace. I can’t tell who what the news song will be, but in gospel music there’s so many songs that people don’t know.

You’re really vulcano of energy. Where do you get this power from actually?

It’s coming from being black and Jewish and living in the world that has no idea. It’s like a palm tree: some trees can’t take the pressure of the wind and they snap, but palm tree always gets this pressure. If you’re seeing the world from different perspective you’re not snapping, you’re not breaking. You’re becoming stronger with the winds and you’re creating music that keeps it progressing.

Thank you so much for the interview, we’re so glad for seeing you for the fifth time. Hope you have a good time!

Thank you! I like the Polish audience, coz you keep us work (laugh).