Bartek Królik – współtwórca legendarnego zespołu Sistars, członek zespołu Łąki Łan oraz producent, specjalnie dla JazzSoul.pl udzielił wywiadu, w którym zdradza szczegóły najnowszego projektu Spoken Love oraz wyjaśnia, czy powrót Sistars jest możliwy.

Bartku, jak znajdujesz czas na udział w tylu projektach? Współpracujesz m.in. z Agnieszką Chylińską, Edytą Górniak, Łąki Łan… Który z projektów jest teraz dla Ciebie priorytetem?

Nie ukrywam, że dla mojego wspólnika, jak i dla mnie jest to bardzo trudne, żeby poświęcić każdemu Artyście wystarczającą ilość czasu… ale staramy się jak możemy. Wszyscy „nasi Artyści” są dla nas równie ważni. Po wielu latach poszukiwań i nieudanych współpracach, trafiliśmy na takich muzyków, z którymi chętnie się zestarzejemy! O pierwszeństwie pracy decyduje głównie zgodność terminów lub ważne wydarzenie np. premiera albumu czy singla.

A co z Waszym autorskim projektem? Przybliżysz naszym czytelnikom Spoken Love?

Spoken Love jest naszym powrotem do domu. Wejrzeniem w głąb siebie. Jest to nasz debiut, w którym w sposób poetycki zawieramy swój światopogląd, to kim jesteśmy. Płyta opowiada o relacjach w zdehumanizowanej post-nowoczesnej rzeczywistości, w której toczy się walka pomiędzy iluzją a prawdą, światem materii a światem ducha. Jej przesłanie odwołuje się do głosu naszego sumienia. Poza tym jest to płyta o miłości.

Jak wygląda przyszłość „SISTARS”? Jest szansa na powrót?

Myślę, że to koniec. Na przestrzeni lat za bardzo się poróżniliśmy i nie potrafimy już ze sobą pracować. Najbardziej szkoda mi zmarnowanego potencjału. Tych utworów, których nigdy nie zagramy i tych które mogłyby jeszcze powstać. Z drugiej strony myślę, że dzięki temu rozpadowi jesteśmy szczęśliwsi i bardziej szczerzy wobec siebie.

W 2011 roku również mieliśmy okazję rozmawiać, pytałem wtedy o sytuację producentów na polskim rynku muzycznym, powiedziałeś: „Jest bardzo niewielu Producentów z prawdziwego zdarzenia znających się na swoim fachu, gwarantujących artyście dobre brzmienie i osiągnięcie zamierzonego celu.” Sytuacja się trochę poprawiła?

Tak, jest nieco lepiej, aczkolwiek cały czas jest za mało skutecznych producentów i kompozytorów potrafiących powtarzać sukcesy swoje i swoich artystów. Wielu wykonawców z „górnej półki” cały czas obraca się wokół kilku stale zajętych nazwisk…

Niedawno zostałeś ojcem- przy okazji serdecznie gratulujemy narodzin córki! Jak to wydarzenie wpływa na Twoją twórczość, podejście do muzyki/produkcji?

Jeszcze nie wiem jak to wpłynęło na moją twórczość ponieważ przez ostatnie 7 miesięcy właściwie nie wchodziłem do studia… (śmiech). Na pewno to wydarzenie mnie zmieniło i „doprecyzowało” jako człowieka, dlatego ma wpływ na wszystko co robię. Myślę, że najbardziej mnie uspokoiło i utwierdziło w niektórych przekonaniach. Po prostu dorosłem! (śmiech)

Często zmieniają się Twoje gusta muzyczne? Jakiej muzyki/jakiego wykonawcę najczęściej teraz słuchasz?

Wychodzę z założenia, że gust muzyczny związany jest z tym kim się jest jako człowiek. Każdy w różnym tempie ewoluuje na przestrzeni lat, a wraz z nim jego upodobania, w tym gust muzyczny. Najpierw sięgamy po coś nowego w obrębie naszego świata, naszych zainteresowań. Z czasem zdarza się, że wychodzimy poza ten krąg. Dobrze jest kiedy możemy o sobie powiedzieć: „nie jestem przywiązany do „jedynych rozsądnych” brzmień/zespołów/artystów/treści itp. Nauczyłem się zauważać wartości w wielu stylach muzycznych – to oznacza, że jestem otwarty na ludzi i na świat”. Tak więc, słucham wielu wykonawców z różnych gatunków muzyki, którzy mnie zaskakują ciekawym brzmieniem oraz poziomem artystycznym. Lubię też „Youtube’owe strzały”, ale przede wszystkim, bardziej niż kiedyś, zwracam szczególną uwagę na treść i intencję z jaką powstawała muzyka. Lubię „czyste” rzeczy, prawdziwe emocje i szczerą rozrywkę. Nie słucham (czyt. nie karmię się) muzyki mającej w sobie negację, blazę i ego.

Planujecie trasę koncertową promującą najnowsze wydawnictwo? Gdzie będzie można Was usłyszeć?

Obecnie nie ma planów koncertowych, ponieważ jesteśmy debiutantami. Dopiero po premierze, czyli najprawdopodobniej w okolicach września/października okaże się, czy będzie zainteresowanie naszym zespołem.

Dziękuję za rozmowę, w imieniu swoim i czytelników życzę wielu sukcesów!