Michał Rudaś – wokalista znany m.in. z czwartej edycji programu The Voice of Poland i Orkiestry Tomka Szymusia z programu „Taniec z gwiazdami”, mający na koncie dwa autorskie albumy, inspirowane muzyką indyjską, wychodzi właśnie z kolejną propozycją muzyczną. Tym razem jest to przygotowana specjalnie na Święta Bożego Narodzenia kolęda „Mizerna Cicha” w charakterystycznej dla artysty aranżacji w stylu world music z głębokimi wpływami muzyki indyjskiej. Producentem, aranżerem i wykonawcą wszystkich partii instrumentalnych jest Marcin Świderski, który współtworzył również ostatni album Michała Rudasia pt. „Changing”.

Barwnej, przestrzennej, etnicznej muzyce utrzymanej w charakterze ambientowym z domieszką chilloutowej elektroniki oraz pełnej indyjskich wokaliz i folkowych zaśpiewów inspirowanych kulturami z różnych stron świata, wykonywanych przez Michała, towarzyszy oniryczny, czasem mroczny i przepełniony symbolami obraz, który nie ma nic wspólnego z ferią egzotycznych barw i ciepłem kojarzonymi z subkontynentem indyjskim. Ten niezwykły teledysk stworzyła grupa TADAM: Olga Czyżykiewicz – reżyser i autorka scenariusza, który powstał na podstawie pomysłu Michała Rudasia oraz Adam Romanowski – autor zdjęć i odpowiadający za montaż Piotr Wójcik.

Obraz przedstawiony w teledysku zwraca uwagę na pierwotną, harmonijną relację człowieka z naturą i z Bogiem, którego niezmiennie poszukuje niczym światła. Historia zawarta w ujęciach opowiada nie tylko o poszukiwaniu narodzonego Jezusa Chrystusa, ale sięga jeszcze głębiej, zwracając uwagę na cel przyjścia Chrystusa na świat, stąd wybór jednej ze zwrotek kolędy mówiącej o boskim zwycięstwie nad szatanem i złem.

„Radość na ziemi,
Pan nad wszystkimi roztacza blask poranny
Przepaść zawarta, upadek czarta
Zstępuje Pan nad Pany”
– Teofil Lenartowicz

Zwrotka ta mówi również o wielkiej radości człowieka z tegoż właśnie boskiego triumfu, dlatego występujący w teledysku wokalista wraz z całą naturą oddaje się radosnemu, natchnionemu tańcowi uwielbienia, którym chwali wielkość i moc Boga.

Klimat całego teledysku celowo stoi w kontrze do obiegowego wizerunku Świąt Bożego Narodzenia, pełnego przepychu, bogactwa, splendoru, blichtru i wszechogarniającego konsumpcjonizmu. Zimna, wilgotna, ubrana w szarość i mgły przyroda, nie okryta białym, śnieżnym puchem, tak mocno kojarzonym z upragnionym świąteczym ciepłem, w połączeniu z przedstawieniem człowieka podążającego za światłem, pomaga bardziej zwrócić uwagę na duchową istotę Świąt Bożego Narodzenia oraz – w ujęciu szerszym – na uniwersalną wędrówkę człowieka, poszukującego treści i celu życia.