Terence Blanchard – znakomity amerykański trębacz jazzowy, pięciokrotny zdobywca nagrody Grammy, muzyk współpracujący niegdyś z Herbie’em Hancockiem czy Jazz Messengers. To właśnie jego koncert zainaugurował 56. Jazz Jamboree w Warszawie, 8 listopada 2014 roku w Teatrze Capitol.

Muzyk wystąpił z projektem „Magnetic” w składzie:
Terence Blanchard – trąbka, syntezatory
Charles Altura – gitara
Fabian Almazan – fortepian, syntezatory
Donald Ramsey – bass
Oscar Seaton – perkusja

Muzyka Terence Blanchard E-Collective to swoista mieszanka jazzu z elektroniką, hip-hopem, oraz R&B i soulem. Celem tej muzyki jest uwypuklenie i pokazanie w innym świetle improwizacji każdego z muzyków, nie zatracając jednak kolektywnego charakteru projektu. Każdemu z muzyków aktualnie improwizujących koledzy zostawiali ilość wolnej przestrzeni potrzebnej do swobodnej improwizacji, malowania frazą i brzmieniem, przeważnie kończyło się to tzw. „open solo”, czyli improwizacją w trakcie utworu, bez akompaniamentu. Niesamowite było, gdy muzyka intensywnie podszyta jazzem pod wpływem improwizacji prowadzonej przez basistę zmieniała się w wolno lejący się groove odrobinę ubarwiany przez szum blach czy łagodne brzmienie Rhodesa. Innym razem Blanchard podchodził do swoich muzyków aby wdać się z nimi w dialog improwizacyjny, który do całej aury dodawał dużo ognia i jeszcze bardziej przyciągał ucho słuchacza. Publiczność siedziała oczarowana i skupiona na tyle, że czasem grzechem było naruszyć mistyczność tej atmosfery hałasem migawki aparatu.

Sam koncert trwał około godziny, pozostawiam do dyskusji, czy był to wystarczający czas. Mnie wydawało się, że trwał zdecydowanie za krótko, gdyż przebywanie w świecie tak pieknych dźwięków powinno odbywać się zdecydowanie dłużej.

[AFG_gallery id=’91’]