Aga Zaryan niedawno uszczęśliwiła zapewne niejedną osobę, wydając swój siódmy album. Nie jest to jej autorska płyta, wypełniają ja bowiem covery. Nie oznacza to, że artystka poszła na łatwiznę. Wręcz przeciwnie, postanowiła się zmierzyć z utworami, które śpiewały dwie ikony muzyki XX wieku. Chodzi o Nine Simon i Abbey Lincoln. Dwie pełne charyzmy kobiety, o wspaniałych głosach i silnych osobowościach. Obydwie zaangażowane w walkę o zniesienie segregacji rasowej. Data premiery krążka „Remembering Nina & Abbey” nie była przypadkowa, ukazał się on w 10 rocznice śmierci Niny Simone. Aga Zaryan wspomina, że artystki te były i są bardzo bliskie jej sercu. Zafascynowana ich muzyką i życiem, czekała aż będzie gotowa zmierzyć się ze spuścizną legend, które za życia nie były w pełni docenione. „Simone i Lincoln to kobiety, których artystyczna postawa od wielu lat mnie inspiruje, tym albumem chciałabym je upamiętnić…”.

PLAKAT NOWY ALBUM AGA ZARYAN 2013

Nagranie płyty z takim materiałem wymaga dużej dojrzałości i umiejętności. Wszystko to Aga Zaryan posiada. Dzięki jej zdolnościom oraz mistrzowskiej grze muzyków, których wokalistka zaprosiła do pracy w Conway Recording Studios w Hollywood, utwory uzyskały nowe brzmienie. Wymarzony przez wokalistkę skład grupy stworzyli: Geri Allen będąca liderką jazzowej pianistyki, Brian Blade, wybitny perkusista, gitarzysta Larry Koonse, polski kontrabasista Dariusz Oleszkiewicz oraz pojawiająca się w kilku utworach harfistka Carol Robbins. Są to muzycy z najwyższej półki, grywający z największymi sławami jazzowej sceny. Warto wspomnieć, że Carol Robbins grała m.in. z Niną Simone. Cały zespół, doskonale zgrany, dokonał rzeczy niezwykłej, gdyż stworzył klimat tamtych lat ubiegłego wieku, kiedy tworzyły Simone i Lincoln. Aga Zaryan śpiewa z dużym wyczuciem, nie kopiuje oryginałów, ponadto pozwala muzykom na improwizacje i solowe partie, które całości nadają wyrazu i tworzą wspaniałą atmosferę.

Rzeczą, o której trzeba wspomnieć, jest sposób, w jaki nagrana została płyta. Powrócono tutaj do techniki z lat 50-tych. Artyści pracowali niecałe 3 dni w studio, a zapis nagrań jest właściwie zapisem chwili. Każdy z utworów nagrywano w całości kilka razy, po czym wybierano najlepszą wersję. Tak powstały materiał z pewnością brzmi bardziej prawdziwie, natomiast dla muzyków było to wyzwanie, któremu moim zdanie sprostali doskonale.

Album „Remembering Nina & Abbey” jest różnorodny stylistycznie, co czyni go bardzo ciekawym. Aga Zaryan potraktowała twórczość Simone i Lincoln przekrojowo, wybierając istotne, a czasami także mniej znane utwory, począwszy od lat 30-tych a skończywszy na latach 70-tych. Dlatego kompozycje jazzowe przeplatają się z utworami bluesowymi czy piosenkami o folkowym zabarwieniu. Nie zabrakło też protest sonów, do których należy „Strange fruit”. „(…) od lat nosiłam się z zamiarem zaśpiewania tego najmocniejszego protest songu. Dla Niny i Abbey wiele znaczył. Tytułowe „Dziwne owoce” to ciała powieszonych czarnoskórych obywateli Ameryki, ofiar linczu”. Oprócz tego usłyszymy tutaj największe utwory Niny Simone, w pięknym wykonaniu, m.in. „Don’t let me be misunderstood”, „My baby just cares for me”, “Wild is The Wind” czy “I Want a Little Sugar in My Bowl”. Przepiękne są dwa utwory zamykające płytę: „Who knows where the time goes” i „Beautiful land”, w których zachwycające jest brzmienie harfy. Całą płytę wypełnia piękny, aksamitny głos Agi Zaryan, który wybrzmiewa na tle wyśmienitej muzyki.