Dziś premiera wyczekiwanego przez wielu albumu Roberta Glaspera i projektu Experiment „Black Radio 2”. Wiele tajemnic związanych z tą płytą ujawniono już wcześniej, jednak wzbierająca ciekawość i niepewność jak będzie prezentowała się całość, budowały napięcie aż do dziś.

Okazało się, że niepewność była zbędna, gdyż owoc pracy artysty jest dojrzały, soczysty i cieszy ucho. Jest to godna kontynuacja „Black Radio”, za który Robert Glasper otrzymał nagrodę Grammy w kategorii najlepszy album R&B. Nowa płyta jest efektem współpracy Glaspera i jego muzyków wraz z artystami ze świata hip-hopu i R&B.  Oprócz czołowych reprezentantów wspomnianych gatunków pojawi się także jazzowo-folkowa wokalistka Norah Jones oraz Patrick Stump z pop-punkowej grupy Fall Out Boy. Dzięki takiemu podejściu otrzymujemy twórczą mieszankę różnorodnych muzycznych stylów.

Na „Black Radio 2” znalazło się 11 autorskich, bardzo ciekawych i przemyślanych kompozycji oraz jeden cover. Ten ostatni to zamykający całość, poruszający utwór „Jesus Children” wykonany przez duet: Lalah Hathaway i Malcolm-Jamal Warner. Autorem oryginału jest Stevie Wonder, a jego „Jesus Children of America” dedykowany był dzieciom zastrzelonym w 2012 roku w Sandy Hook Elementary School.

Osobiście bardzo podoba mi się jeden z otwierających album utworów. Mam tutaj na myśli „I stand alone” w którym zaśpiewał raper Common oraz wspomniany już Patrick Stump. Bardzo ciekawa aranżacja, doskonałe połączenie tak różnych przecież głosów z warstwą muzyczną. Eksperyment w pełni zakończony sukcesem. Warto zwrócić uwagę na przerywnik, który pojawia się pod koniec tego utworu, a który odnosi się do walki pomiędzy muzyką głównego nurtu a wszelkimi innowacjami jakie w niej się pojawiają. Zawiera on swego rodzaju przesłanie:

“that we should all be unsatisfied with mimicking the popular rather than mining the fertile veins of creativity which God placed deep inside each of us”.

„Black Radio 2” to zdecydowany krok w kierunku estetyki R&B. Fani tradycyjnego jazzu będą zapewne czuć się jeszcze bardziej zagubieni niż na pierwszej odsłonie eksperymentu Roberta Glaspera. Formuła w gruncie rzeczy jednak pozostaje taka sama. Aranżacje instrumentalne pianisty uzupełnione o śpiew artystów rozmaitej maści. Obok wymienionych wcześniej na płycie wokalnie udzielili się  Jill Scott czy Snoop Dogg.

Wartością dodaną wydawnictwa jest fakt, że o ile na pierwszej części Czarnego Radia mieliśmy do czynienia głównie z coverami, tutaj zdecydowaną większość stanowią kompozycje oryginalne. I to właśnie (obok innych zalet) sprawia, że Glasper i spółka dokonują rzeczy niezwykle znaczącej.

Łamią bowiem odwieczne prawa sequelu, zgodnie z którym jest on zawsze produktem wtórnym, pozbawionym autonomii i bazującym jedynie na sukcesie poprzednika. „Black Radio 2” to kontynuacja wątków, formuły i brzmienia poprzednika. Słucha się jej jednak z poczuciem, jakbyśmy znowu otrzymali coś zupełnie świeżego i niebagatelnego.