22 sierpnia na scenie Cudu pojawi się Novika, która wraz z całym swoim zespołem zaprezentuje materiał z ostatniej płyty – „Heart Times Tour”!

novika cud plakat

Przeczytajcie jak powstawała płyta:
Tworząc muzykę, pisząc teksty czy po prostu żyjąc rytmem dnia codziennego, nie sposób uciec od miłości. Każdy jej aspekt, każdy etap jest niezwykle inspirujący. Nowa płyta Noviki powstawała w momencie, który wszyscy wokół określają jako kryzysowy, jako „ciężkie czasy”. Stąd połączenie: Heart Times.

Prace nad trzecim solowym albumem, Kasia Nowicka rozpoczęła wiosną ubiegłego roku. Pomysły na nowe piosenki przychodziły w trakcie licznych zajęć. Od lat bowiem Kasia wiedzie bardzo intensywne życie – prowadzi audycję w radiu (obecnie w Roxy), gra koncerty, w weekendy występuje klubowo w duecie z z Mr. Lexem, czasem też w towarzystwie kolektywu Beats Friendly, ponad to udziela się wokalnie w nagraniach różnych producentów, prywatnie spełnia się jako młoda mama.

Zarysy melodii powstawały często w podróży. Novika rejestrowała je w telefonie, a potem pracowała nad nimi w domu, wzbogacając o kolejne akordy i pierwszych parę linijek tekstu. Tak opracowane pomysły trafiały potem do wieloletniego producenta nagrań Noviki – Bogdana Kondrackiego.

Przyniosłam kilka kompozycji do Bogdana, który od razu z ochotą zabrał się do pracy. W czasie wakacji dużo podróżowałam. Festiwale, granie klubowe, krótkie prywatne wyjazdy… Kiedy wróciłam okazało się, że Bogdan ma już gotowe pomysły na aranżacje i czeka na kolejne kroki. Zrobiło mi się trochę wstyd, że ja przez ten czas nic nie zrobiłam i natychmiast zaczęliśmy pracować dalej.

Można by się spodziewać, że Heart Times połączy w sobie melancholię Tricks Of Life z tanecznym wpływem Lovefindera. Sama Novika ucieka jednak przed tak prostymi skojarzeniami – Trudno określić ten album stylistycznie, jest dość zróżnicowany, w większości przesiąknięty elektroniką, ale są też momenty akustyczne. Tempo w stosunku do Lovefindera jest nieco bardziej stonowane, ale też nie balladowe. Wspólnym mianownikiem są emocje, prostota melodii, bogactwo dźwięków.

Pierwszym singlem, który już w styczniu zwiastował nadejście nowej płyty, jest utwór Who Wouldn’t, w którym Novika przygląda się rozbieżnościom pomiędzy naszymi wyobrażeniami o różnych sferach życia, a nie zawsze barwną rzeczywistością, analizuje trudności bycia w stałym związku, roztacza marzenia o zatrzymaniu chwili.

Piosenkę promuje teledysk, za który odpowiada Papaya Films oraz reżyserskie trio: Onopa | Ceranowicz | Witecki