asiamic

fot. nadesłane

Bardzo Bardzo to czterech muzyków, dwóch Amerykanów i dwoje Polaków z Warszawy. Styl ich muzyki to fuzja psychedelicznego rocka, jazz’u, funku i soul. Grupa istnieje od 2011r. z powodzeniem na rynku muzycznym. Kilka dni temu Joanna Czarkowska wokalista zespołu udzieliła nam odpowiedzi nam na kilka pytań odnośnie debiutanckiej EPki, przyszłości zespołu oraz o planach na przyszłość. Miłej lektury.

Skąd pomysł na dość ciekawą nazwę zespołu? Czy tak „bardzo” Was się spodobała?

Steve twierdzi, że Polacy często używają sformułowania, że coś jest bardzo bardzo duże, bardzo bardzo fajne itp. Stwierdziliśmy, że to BARDZO BARDZO dobry pomysł na nazwę (uśmiech) a skoro zespół jest bardzo bardzo, to i muzyka zapewne też (śmiech).

Niedawno wydaliście swoją debiutancką EPkę, jak długo powstawał materiał na Wasz krążek.

Zaczęliśmy razem grać jakieś dwa lata temu, nikt do końca nie pamięta kiedy, ale na pewno była wiosna ☺ Od tego czasu powstawał materiał, krok po kroczku dorastał sobie, jak nasze wspólne małe dziecko.

Planujecie nagrać LP? Czy i kiedy możemy się go spodziewać?

Pytanie, które zawiera słowo „kiedy” jest dla muzyka zawsze trudne (śmiech). Chcielibyśmy na pewno jak najszybciej, ale na razie szukamy wydawcy. Jacyś chętni? (uśmiech).

Jakie są Wasze inspiracje muzyczne?

Steve słucha Mars Volta, Deftones, Primus a Glenn inspirował się muzyką Frank’a Zappy.

Czy te fascynacje odnalazły odzwierciedlenie na Waszej płycie?

Z pewnością, ale nie zastanawiamy się nad tym. Chyba największym komplementem dla muzyka jest usłyszeć, że jego muzyka nie kojarzy się zupełnie z niczym. Wtedy wiadomo, że to coś nowatorskiego, niepowtarzalnego. Już samo to, że jesteśmy zupełnie różnymi ludźmi i pochodzimy z różnych środowisk, daje odzwierciedlenie w naszej twórczości.

Jak byście określili muzykę, którą tworzycie? Jest ona klasyfikowana jako jazz, funk, a także mocniejsze rockowe brzmienia? Zgadzacie się z tym?

Jeśli ktoś słyszy w naszej muzyce elementy zarówno jazzu, funky, jak i rocka to świetnie, bo to oznacza, że każdy słyszy w niej coś innego. My tworzyliśmy wszystkie utwory razem, całym zespołem, a że każdy kocha inny radzaj muzyki, to z pewnością znajdą się w utworach elementy rocka, funky, jazzu i wielu innych (śmiech).

Czy macie swój ulubiony utwór z EPki?

Każdy ma inny (uśmiech) Andrzej uparcie twierdzi, że najlepszy jest Deep down i nie chce dać się przekonać, że przecież najlepszy jest On the horizon (hehe).

Na EPce znajduje się 7 utworów, dokonaliście selekcji? Czy są utwory, które nie trafiły na płytę?

Mamy materiał na całą płytę i musieliśmy dokonać wyboru. Wiele osób pyta nas, czemu na EP-ce nie znalazło się to, czy tamto, a odpowiedź jest dość przyziemna… Zwyczajnie zabrakło nam funduszy, bo całą EP-kę wydaliśmy własnym nakładem (uśmiech). Ale może dzięki temu bardziej doceniamy każde miłe słowo, które ktoś napisze o tym wydawnictwie (uśmiech).

Jeżeli tak, to będziemy mogli usłyszeć je na Waszej płycie długogrającej?

Jeśli tylko znajdzie się KTOŚ, kto zechce wydać naszą płytę, to z wielką przyjemnością wejdziemy do studia, żeby nagrać resztę utworów. Tymczasem zapraszamy na koncerty.

Znaczna część krytyków jest zachwycona Waszym brzmieniem oraz niepowtarzalnym głosem artystki jak się na to zapatrujecie?

Nie pozostaje nam nic innego, jak podziękować i cieszyć się, że to, co tworzymy podoba się ludziom. Bo przecież to wszystko jest dla ludzi (śmiech).

Gracie w międzynarodowym składzie, czy planujecie podbój Ameryki?

Planujemy zagrać na pewno w rodzinnych miastach Glenna i Steve’a, ale kiedy… No właśnie i znów, to trudne „kiedy” :) Oby jak najszybciej, ale na razie skupiamy się na Polsce.

Gdzie będziemy mogli Was niebawem usłyszeć?

Zapraszamy gorąco 13-go kwietnia do Kosmos Kosmos. Będziecie mogli usłyszeć wszystkie utwory z EP-ki i nie tylko. Mamy nadzieję na przednią zabawę (uśmiech) do usłyszenia i do zobaczenia.

Dziękujemy za wywiad.