Kolejne wielkie odkrycie brytyjskiej sceny muzycznej, jeszcze jeden skarb z kopalni Ninja Tune, wokalista który supportował Gila Scotta Herona, Jamiego Woona i BonoboJono McClery. Kto jeszcze go nie zna, kto nie miał przyjemności być na jego koncercie, albo nie słyszał go w radiowej Trójce, teraz ma okazję nadrobić braki. Jono, a właściwie Jonathan, jest kompozytorem i wokalistą. Gra na gitarze,  pisze piosenki i komponuje odkąd skończył 19 lat. Zadebiutował w 2008 roku płytą „Darkest Light”, a wubiegłym roku nagrał drugi krążek, „There is”. To właśnie ten album przyniósł mu uznanie krytyków i publiczności.

Muzyka Jono balansuje na granicy folku i soulu, z dużą domieszką współczesności i cyfrowego brzmienia. Jest mroczna i melancholijna, ale nie dołująca. Słuchając McCleeryego należy bezwzględnie poświęcić mu całą swoją uwagę i skupienie, by móc usłyszeć wszystko to co ma do przekazania. A jest w jego utworach wiele emocji, trzymanych umiejętnie na wodzy, pod kontrolą, niewyczuwalnych od razu. Przekonajcie się sami, słuchając jego wersji  „Wonderful Life“.