Singlem powinny zostawać utwory najlepsze, najciekawsze na płycie. Takie do których się często wraca i po przesłuchaniu ma się ochotę posłuchać kolejny raz. Niestety tak nie jest w przypadku ostatniego singla i teledysku tria Dagadana.  Tytuł utworu, „Oj poleczko, pole„, sugeruje że będzie to wesoła, skoczna, troszkę folkowa piosenka, co niestety mija się z prawdą. Niepokojąca muzyka i wokal, niezrozumiałe słowa ukraińskiej pieśni ludowej jakoś nie budzą we mnie pozytywnych odczuć. Jakby tego było mało, otrzymujemy jeszcze chaotyczny, nieprzemyślany teledysk. Biegające nie wiadomo w jakim celu po lasach i polach Daga i Dana, a potem tarzające się po ziemi w jakimś dziwnym transie. I gdzie tu miejsce na zawsze eleganckiego Miko z kontrabasem? To pierwsze, i mam nadzieje ostatnie potknięcie grupy.