Mietek Szcześniak to bezkonkurencyjnie jeden z najlepszych męskich głosów w Polsce. Od lat nagrywa dla nas świetne utwory, które oscylują w różnych gatunkach. Mieliśmy okazję być na wczorajszym promocyjnym koncercie wokalisty, który zagrał materiał ze swojego najnowszego krążka Signs (Znaki). Jak było? Czytajcie dalej.

Muzyka Mietka Szcześniaka towarzyszy mi od lat, w zasadzie był to chyba jeden z pierwszych polskich wokalistów, którego słuchałem. Od tamtego czasu dużo się nie zmieniło, nadal bardzo lubię słuchać jego głosu. Jak każdy artysta miał swoje wzloty i upadki, ale zawsze wiedział co chce robić! Wczoraj w Palladium odbył się promocyjny koncert albumu Signs. Sala była pełna, świadczy to więc o tym, że ludzie czekali na coś nowego od artysty. Mietkowi na scenie towarzyszył bardzo duży zespół, w zasadzie były to dwa składy, ponieważ najnowsze wydawnictwo nagrywane było za Oceanem, z amerykańskimi muzykami. Drugi skład towarzyszył wokaliście przy nieco starszych utworach. O płycie Signs można powiedzieć wiele, m.in. to, że jest światową produkcją (artysta pracował nad nią z Wendy Waldman – zdobywczynią nagrody Grammy za kompozycje „Save The Best For Last” z repertuaru Vanessy Williams),  i na pewno, że jest bardzo zróżnicowana, mamy na niej soul, pop, gospel, trochę country… A jak się tego słucha na żywo? O wiele lepiej niż z płyty! Byłem bardzo zdziwiony, że po tylu latach obecności na scenie głos Szcześniaka jest nadal taki sam! Ludzie i ich głosy się starzeją, ścierają – Mietka nie! Bezkonkurencyjnym moim faworytem koncertowym został utwór Every body & soul, który na płycie zaśpiewany jest z chórem! Na koncercie chóru nie było, ale był wspaniały trzyosobowy chórek, który dał radę. Ku mojego zaskoczeniu, nie było za dużo starszych utworów. Mogliśmy usłyszeć, m.in. O niebo lepiej, niestety zabrakło moich ulubionych utworów: Za-czekam, Przytul mnie mocno i wielu innych. Szkoda, ale jakby nie patrzeć był to koncert promocyjny Signs. Koncert zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, zarówno organizacyjnie i jak artystycznie. Panie Mieczysławie moje gratulację, świetna płyty i koncert!

[nggallery id=51]