Pewnie wielu z Was moi drodzy zna ten zespół bardzo dobrze, inni trochę mniej. Postanowiłem napisać o nim i ich ostatniej płycie, która miała swoją premierę w styczniu br. Dlaczego? Wydaję mi się, że płyta przeszła bez echa w Polsce, a szkoda ponieważ każde wydawnictwo Fourplay jest genialne.

Fourplay to zespół grający muzykę z gatunku smooth jazzu. Skład zespołu to same jazzowe gwiazdy. W 1991 roku ich debiutancki album „Between The Sheets” otrzymał status złotej płyty i pierwsze miejsce (przez kilkadziesiąt tygodni) na liście Billboard’s Contemporary Jazz. Trzeci z kolei album „Elixir” również otrzymał tytuł złotego krążka i został uznany za najlepszy album smooth jazzowy przez czytelników pism jazzowych. Oprócz tego grupa Fourplay za dwa wyżej wymienione albumy otrzymała nominację do nagrody Grammy w kategorii najlepszy zespół grający tzw. jazz współczesny (contemporary jazz).

Album „Let’s Touch The Sky” to raj dla audiofili pod względem brzmienia, dynamiki, doskonałego warsztatu muzycznego i pomysłowości, dodatkowo warto nadmienić, że jest to dwunasta płyta w dorobku zespołu. Poniżej lista utworów + utwory do odsłuchu, niepełne jednak dają obraz całości.

Lista utworów:
1. Let’s Touch The Sky
2. 3rd Degree
3. More Than A Dream
4. Pineapple Getaway
5. I’ll Still Be Lovin’ You
6. Gentle Giant (For Hank)
7. A Night In Rio
8. Love TKO
9. Above and Beyond
10. Golden Faders
11. You’re My Thrill

fot. oficjalna strona