Prince chciałby, żeby prawo nie pozwalało na nagrywanie coverów. O ile muzyk nie ma nic przeciwko temu, żeby jego piosenki były wykonywane na żywo przez innych, o tyle nagrywanie nowych wersji niespecjalnie mu się podoba.

– Jest prawo, które pozwala artystom, poprzez ich wytwórnie, na korzystanie z czyjejś muzyki bez pozwolenia – wyjaśnił wokalista. – Ale w żadnej innej sztuce czegoś takiego nie ma – w filmach, w książkach, nigdzie. Jest tylko jedna wersja serialu „Prawo i porządek”, ale piosenki „Kiss” czy „Purple Rain” mają ich mnóstwo. Covery oznaczają, że twoja wersja już nie istnieje. Bardzo często ludzie myślą, że śpiewam utwór Sinead O’Connor czy Chaki Khan, gdy w rzeczywistości to ja jestem autorem tych kawałków.
megafon/fot. oficjalna strona