16 marca to Światowy Dzień Snu. Z tej okazji, w serwisach streamingowych po raz pierwszy ukaże się 8-godzinne dzieło Maxa Richtera w swoim oryginalnym kształcie. Albumu będzie można posłuchać bez żadnych przerw ani zakłóceń. Wedle zamysłu kompozytora, muzyka ta ma towarzyszyć słuchaczowi podczas snu. – Moim zamiarem jest badanie umysłu. Ciekawi mnie, w jaki sposób nasz mózg odbiera muzykę w momencie, gdy nasza świadomość dryfuje gdzieś daleko – oznajmia artysta. Podczas komponowania „Sleep”, Richter ściśle współpracował z amerykańskim neuronaukowcem Davidem Eaglemanem.

Co ważne, ten jedyny w swoim rodzaju stream nie ma służyć jako terapia bezsenności. Jest to natomiast swoisty akompaniament rytuału, który wiąże się z zasypianiem, przebudzeniem i snem samym w sobie. Muzyka jest, według „Wall Street Journal” tak łagodna i tak relaksująca, że odpoczywa się przy niej wręcz samoistnie.

Tej wiosny, Richter będzie prezentował „Sleep” podczas koncertów. Zamiast tradycyjnych krzeseł, publiczność będzie miała do dyspozycji łóżka, śpiwory i piżamy.