Lizz Wright jest piękna, zmysłowa, obdarzona niezwykłym, matowym głosem i nikt w taki sposób, jak ona, nie potrafił połączyć jazzu, muzyki gospel i spirituals z bluesem z Delty Missisipi.

Światowej sławy wokalistka wystąpi w ramach cyklu Jazz Chilli Days organizowanego przez Chilli Zet.

Lizz Wright odwiedzi dwa miasta: 3 kwietnia wystąpi w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu, a 4 kwietnia w Centrum Kongresowym ICE w Krakowie. Koncerty Lizz Wright odbędą się w ramach kolejnej edycji Jazz Chilli Days.

Sprzedaż biletów na koncerty Lizz Wright rozpoczęła się dzisiaj!

Podczas koncertów w Polsce będą jej towarzyszyć: Martin Kolarides na gitarze, Bobby Sparks na instrumentach klawiszowych, Nicholas D’Amato na basie i Brannen Temple na perkusji.

Lizz Wright pochodzi z małego miasteczka Hahira w Georgii na południu USA. Pieśniami gospel i spirituals nasiąkała od dziecka. Czarnej tradycji Południa uczyła się pod okiem ojca-pastora. Już jako mała dziewczynka śpiewała w kościele akompaniując sobie na pianinie, wtedy też zainteresowała się bluesem i jazzem. Studiował śpiew na Georgia State University, gdzie poznała r’n’b, rock i pop. To właśnie z tych gatunków muzycznych Lizz stworzyła swój własny muzyczny język, oryginalny, kobiecy i uderzający do głowy, jak gorące i wilgotne powietrze nad Deltą Missisipi.

Nigdy nie miała wątpliwości co do swojego talentu i charyzmy. Jej pierwsza trasa koncertowa, zorganizowana w 2002 r. była poświęcona pamięci Billy Holiday – wielkiej divy, wokalistki, która jak nikt potrafiła wyśpiewać swoją duszę, artystki zmagającej się z dyskryminacją Afroamerykanów. Lizz wybrała ją na swoją patronkę. Podobnie jak ona współpracowała z wielkimi jazzmanami – na swoich pierwszych płytach „Salt” (2003 r.) i „Dreaming Wide Awake” (2005) wspierali ją m.in. saksofonista Chris Potter, pianista Danilo Perez, gitarzysta Bill Frisell, czy perkusista Brian Blade. Na kolejnej płycie „The Orchard” wyraźnie skręciła w stronę r’n’b, choć w charakterystyczny dla siebie sposób. Mimo tego, że znalazł się na niej cover kompozycji Tiny & Ike’a Turnerów, a nawet Thank You z repertuaru Led Zeppelin, to muzyce bliżej do prawdziwego bluesa śpiewanego przez młodą, ale już niezwykle dojrzałą, artystkę. Na kolejnych płytach Lizz powracała do swojej przeszłości z amerykańskiego południa. Interpretowała tradycyjne pieśni gospel i spirituals, dodawała do tego szczyptę jazzu, bluesa, folku i rhythm and bluesowego szaleństwa.

Na koncertach we Wrocławiu i Krakowie usłyszymy repertuar z płyty „Grace” (2017), na którym – tradycyjnie już – znalazły się utwory zaczerpnięte z bogatego śpiewnika gospel i nowoorleańskiego bluesa, kompozycja Raya Charlesa What Would I Do Without You, czy standard Stars Fell on Alabama. Publiczność znająca Lizz z wcześniejszych albumów z pewnością doczeka się również utworów takich jak Hit The Ground, czy Salt.

Bilety dostępne są w sieci eBilet oraz Mamy Twój Bilet.