Szwajcarskie trio VEIN wzięło na warsztat kompozycje Ravela, proponując dość zróżnicowaną formę nagrań francuskiego kompozytora.

Nikt nie może zaprzeczyć dzisiejszym rytmom. Moja ostatnia muzyka pełna jest wpływów jazzu – te słowa Maurice’a Ravela znalazły się w digipacku płyty i mniej więcej dają pojęcie o tym, co przyświecało braciom Michaelowi i Florianowi Arbenzom oraz Thomasowi Lahnsowi podczas aranżacji tych utworów.

Cover-VEIN-plays-Ravel

Album rozpoczyna „Le Tombeau de Couperin” („Nagrobek Couperina”) – pierwotnie napisany na orkiestrę w 1919 roku. Panowie z VEIN zagrali jego trzy części – gęste i trochę przekombinowane „Prelude”,  bardziej ułożone „Forlane” oraz rytmiczną „Toccatę” z kapitalnym popisem solowym Floriana na bębnach. Z kolei z „Sonaty Skrzypcowej nr 2” zespół podjął jedynie część „Blues”, którą zdominowała gra smyczkiem na kontrabasie przez Thomasa oraz rytmiczne, miarowe i dość jednostajne uderzania w klawisze Michaela. Apogeum płyty stanowi oczywiście słynne „Bolero” – tu wzbogacone gościnnie partią grającego saksofonisty Andy’ego Shepparda oraz z sekcji dętej. W wydaniu VEIN i ich współtowarzyszy ta flagowa kompozycja Ravela brzmi intrygująco, z czasem rozrastając się w iście swingujący popis. Wspaniale wypada także „Pavane pour une Infante défunte” („Pawana na śmierć Infantki”). Ten utwór napisany w 1899 roku na fortepian zaskakuje tu przede wszystkim introdukcją zagraną na kalimbie oraz delikatną grą Michaela, punktowaną delikatnym brzmieniem kontrabasu Thomasa oraz zwiewnymi partiami Floriana. Z kolei w „Mouvement de Menuet” będącej częścią „Sonaty nr 2”, prym wiedzie ponownie gra Shepparda. Album zamyka natomiast żywiołowa wersja „Five O’Clock Foxtrot” będący częścią opery „Dziecko i czary”.

VEIN Trio wybrali dość wyjątkowo charakterystyczne utwory z dorobku Maurice’a Ravela.

Podejrzewam, że spokojnie poradziliby sobie z dowolną kompozycją z jego repertuaru, bowiem ich umiejętności aranżacyjne i interpretacyjne zataczają coraz bardziej intrygujące rejony. Polecam tę płytę zwłaszcza tym, którzy z twórczością francuskiego kompozytora nie mieli wcześniej do czynienia.

Ocena płyty: