Muzycznie była nieobecna blisko siedem lat. Ale na szczęście wspaniała, wszechstronna artystka, ceniona aktorka i piosenkarka Charlotte Gainsbourg powróciła. Nowemu albumowi nadała tytuł „Rest”.

Gwiazda kina, jaką bez wątpienia jest Charlotte, córka niezapomnianego Serge’a Gainsbourga i nietuzinkowej aktorki i piosenkarki Jane Birkin, zaprosiła do współpracy wielu utalentowanych muzyków. Największym spośród nich jest oczywiście Sir Paul McCartney. Oprócz legendarnego Beatlesa Francuzkę wspomogli, chociażby Guy-Manuel de Homem-Christo z Daft Punk, Owen Pallett, Connan Mockasin, a także SebastiAn (m.in. Frank Ocean), który jest zarazem producentem.

Jako pierwszą Charlotte udostępniła piosenkę tytułową – „Rest” – którą wyprodukował i współkomponował Guy-Manuel de Homem-Christo. Teledysk wyreżyserowała sama Charlotte Gainsbourg i jest on jednym z serii, stworzonych na potrzeby albumu „Rest”.

“Deadly Valentine” to drugi singiel Charlotte Gainsbourg z nowej płyty. Powstał do niego niesamowity teledysk, który również wyreżyserowała sama artystka. Jak tłumaczy Charlotte:

„Każdy film pochodzi z osobistych, rezonujących pomysłów. Piosenka “Deadly Valentine” łączy ślubne obietnice z niecodzienną tonacją. Chciałam wyrazić ideę związania się z drugą osobą na całe życie; para biegnąca do kościoła, od dzieciństwa do starego wieku, ich ścieżka życia. Poprosiłam mojego przyjaciela Deva Hynesa, czy nie zagrałby mojego partnera, a on z wdzięcznością się zgodził.”

Charlotte, pracując nad piosenkami, inspirowała się zarówno nowymi, elektronicznymi brzmieniami, jak i twórczością Giorgio Morodera, filmowymi soundtrackami, choćby do „Carrie” Briana De Palmy (skomponował go Pino Donaggio), „Lśnienia” Stanleya Kubricka, „Rebeki” Alfreda Hitchcocka. Gainsbourg po raz pierwszy odważyła się na napisanie tekstów w języku francuskim. Odbija się w nich między innymi walka między śmiałością i chęcią do występów, byciem osobą publiczną. Kompozycją, która otwiera album jest fascynująca liryczna opowieść ‘Ring a Ring a Roses’. Na „Rest” oprócz wpływów współczesnych słychać echa psychodelii, funku, disco. Całość zamyka energetyczny utwór „Les Oxalis”.

Album można zakupić, m.in. tutaj.