“Moim celem jest zawsze tworzenie muzyki…” – wywiad ze Snow Owl

Juan García-Herreros pochodzi z Kolumbii i jest światowej sławy gitarzystą basowym, wielokrotnie uznawanym przez „Bass Magazine” za jednego z 10 najlepszych basistów na świecie. Dzięki swej niezwykłej wirtuozerii dzielił scenę z wieloma laureatami nagród Grammy i Oscara, światowymi gwiazdami wszystkich gatunków muzyki. W 2014 roku jego wieloetniczny zespół Snow Owl został nominowany do nagrody Latin Grammy w kategorii “Najlepszy album Latin Jazz”.

Grasz na gitarze kontrabasowej – oryginalnym modelu gitary basowej Twojego projektu, ale muzyczną edukację zacząłeś od fletu. Czy nadal grywasz na tym instrumencie?

Nie, niestety nie gram już na flecie. Poświęciłem się wyłącznie gitarze kontrabasowej.

Twoja płyta “The Blue Road” to dla słuchaczy prawdziwe wyzwanie, bo prezentujesz na niej tradycyjną muzykę z Kolumbii i łączysz ją z muzyką zachodnią. Domyślam się, że muzyka ludowa, nie tylko z Twojego kraju, inspiruje Cię?

W istocie wyzwanie “The Blue Road” polega na połączeniu muzyki kultur afrykańskich, europejskich i rytmów afro-karaibskich. Każdy kraj ma własną muzykę ludową, która towarzyszy obrzędom jego narodu, celebruje jego styl życia i jest piękna tym, że zawsze możemy razem przekraczać jej granice i używać jej elementów do tworzenia czegoś nowego i niepowtarzalnego.

Liczba i różnorodność muzycznych projektów, w które się angażujesz, jest zawrotna. Jakie są Twoje, jako wirtuoza gitary basowej, cele współpracy z tak różnymi artystami?

Moim celem jest zawsze tworzenie muzyki, która dokumentuje brzmienie naszego czasu i celebruje ludzkiego ducha. Głównym celem zawsze będzie osiągnięcie pokoju, tolerancji i miłości poprzez muzykę.

A co jest najważniejsze dla Ciebie jako artysty, koncertującego muzyka i pedagoga?

Zdolność do przekazywania miłości poprzez muzykę.

Na tegorocznym Sopot Jazz Festiwalu zagrasz własny program. Czego powinniśmy się spodziewać? Bo wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi Twojego występu ☺

Słowo “występ” zawsze trochę mnie śmieszy ;-) Uważam, że moje produkcje to koncerty, część artystycznego wydarzenia, a nie po prostu kolejny występ.

Możecie się spodziewać niewiarygodnego kolażu muzycznych materii i przyjemności obcowania z muzyką, po którą wszyscy przyjedziemy do Sopotu.