Recenzja: “Chico i Rita” na DVD – patronat

Wzruszający, czarujący, pełen kubańskich rytmów. Tak pokrótce można scharakteryzować najnowszy film Javiera Maricala i Fernando Trueby „Chico i Rita”. Film ten to na pierwszy rzut oka banalna historia miłosna z muzyką w tle – jest to jak najbardziej mylne i błędne wrażenie. „Chico i Rita” to wzruszająca historia miłości tytułowych bohaterów, która ma miejsce w końcówce lat czterdziestych XX wieku na malowniczej Kubie.

Dwoje młodych ludzi ona – piękna, uwodzicielska piosenkarka; on utalentowany pianista – który pod wpływem miłości do Rity tworzy utwór swojego życia. Historia rozgrywa się w ciężkim świecie dyskryminacji rasowej, rewolucji na Kubie, wydarzenia te przeplatają się z życiem głównych bohaterów. Los bardzo doświadcza głównych bohaterów; ich życie, miłość, podąża za nimi w każdy nawet najbardziej odległy zakątek świata (Kuba, Nowy York, Paryż czy Hollywood). Jak długo może trwać uczucie między bohaterami?, czy film zakończy się przysłowiowym happy endem? Przekonacie się o tym już od 18 listopada na dvd.

„Chico i Rita” to nie tylko film, to również oryginalna ścieżka dźwiękowa, którą skomponował legendarny kubański pianista Bebo Valdés. Na doskonałej ścieżce dźwiękowej znalazły się m.in. utwory Theloniousa MonkaCole’a PorteraDizzy’ego Gillespie i Freddy’ego Cole’a, a oni sami pojawiają się w filmie. Mamy nadzieję, że „Chico i Rita” oczaruje Was, tak jak nas oczarował. Będziecie wracać zarówno do ścieżki dźwiękowej jak i do samego filmu. Jeżeli nie mieliście okazji wybrać się do kina to macie czego żałować. “Chico i Rita” już 18 listopada na dvd, nie możecie przegapić tej premiery, a gwarantuje Was, że czas spędzony na oglądaniu filmu będzie jedną z najpiękniejszych chwil danego dnia. Serdecznie polecam.