Jorja Smith powraca z nowym wydawnictwem. Brytyjska wokalistka zaprezentowała singiel „Dancing (Unplugged)”, będący alternatywną wersją utworu pochodzącego z jej trzeciego albumu studyjnego „What Are The Odds”. Tym razem artystka proponuje bardziej kameralne spojrzenie na kompozycję, która w oryginalnej odsłonie reprezentowała taneczny kierunek jej najnowszej twórczości.
Wydany w sierpniu album „What Are The Odds” przyniósł wyraźną zmianę muzycznego klimatu. Smith, od lat kojarzona z soulem i współczesnym R&B, śmielej sięgnęła po inspiracje brytyjskim garage’em, house’em i elektroniką. Nad produkcją materiału pracował P2J, wieloletni współpracownik wokalistki, który pomógł nadać całości rytmiczny, klubowy charakter. Jednym z utworów wpisujących się w tę estetykę było właśnie „Dancing”.
Nowa interpretacja stanowi interesujący kontrapunkt dla albumowego oryginału. Formuła unplugged przenosi ciężar kompozycji z tanecznej energii na bardziej bezpośredni przekaz, podkreślając znaczenie melodii i wokalnej ekspresji. To kierunek szczególnie bliski artystycznej tożsamości Smith, której charakterystyczny głos i umiejętność budowania emocji pozostają fundamentem twórczości niezależnie od wykorzystywanych środków produkcyjnych.
Premiera „Dancing (Unplugged)” wpisuje się w intensywny okres działalności artystki. W ostatnich miesiącach Smith nie tylko promowała swój trzeci album, ale również angażowała się we współprace z innymi wykonawcami. Wśród nich znalazły się nagrania z Wizkidem i Nią Archives. Ważnym momentem był także wrześniowy koncert w rodzinnym Walsall, zrealizowany w ramach projektu Spotify Hometown.
W połowie października wokalistka wystąpiła również w BBC Radio 1 Live Lounge, gdzie zaprezentowała „Dancing” w bardziej oszczędnej aranżacji. Była to kolejna okazja, by usłyszeć kompozycję w odsłonie odbiegającej od jej pierwotnego, klubowego charakteru.
Wydanie „Dancing (Unplugged)” pokazuje, jak różne muzyczne oblicza może zyskać jeden utwór. Smith konsekwentnie porusza się pomiędzy gatunkami, zachowując przy tym własną, rozpoznawalną estetykę. Najnowszy singiel nie otwiera zupełnie nowego etapu jej kariery, lecz pozwala spojrzeć na tegoroczny materiał z innej perspektywy. To również przypomnienie, że siła jej muzyki tkwi nie tylko w nowoczesnej produkcji, ale przede wszystkim w głosie i interpretacyjnej wrażliwości.

