W świecie jazzu są albumy, które nie tylko wytrzymują próbę czasu, ale wręcz zyskują na znaczeniu im dalej oddalamy się od momentu ich powstania. „Plus 4” Sonny’ego Rollinsa to właśnie jedno z takich nagrań — kamień milowy hard bopu, album przełomowy dla samego saksofonisty i zarazem jedno z ostatnich wspólnych nagrań z legendarnym Cliffordem Brownem i Richiem Powellem. Dziś powraca w odświeżonej, zremasterowanej wersji, dostępnej w serwisach streamingowych, pozwalając słuchaczom usłyszeć tę muzykę na nowo.
Album nagrano wiosną 1956 roku, w okresie wyjątkowej kreatywności zespołu kierowanego przez perkusistę Maxa Roacha i trębacza Clifforda Browna. Sonny Rollins dołączył do grupy nieco wcześniej i właśnie na Plus 4 po raz pierwszy zaprezentował się jako w pełni ukształtowany kompozytor. Wydawnictwo nabrało dodatkowego, poruszającego znaczenia, ponieważ już kilka miesięcy później Brown i Powell zginęli w wypadku samochodowym. „Plus 4” jest więc nie tylko dokumentem artystycznym, ale i świadectwem ostatniego wspólnego rozdziału tych wybitnych muzyków.
Album składa się z pięciu utworów, w tym dwóch kompozycji Rollinsa, które dziś uznawane są za jazzowe standardy. „Valse Hot” otwiera płytę w rytmie nietypowego, jazzowego walca, podkreślając swobodę i inwencję kompozytorską Rollinsa. „Pent-Up House” zamyka album z energią i lekkością charakterystyczną dla hard bopu — to utwór, który do dziś często pojawia się w repertuarze współczesnych jazzmanów. Pomiędzy nimi znajdują się interpretacje popularnych melodii, podane z wyraźnym pulsem sekcji Roach–Morrow i pełnym finezji dialogiem saksofonu i trąbki. Brzmienie zespołu jest zwarte, intensywne, a jednocześnie przystępne — idealne wprowadzenie do lat 50. w jazzie.
Zremasterowane „Plus 4” to nie tylko odświeżona wersja kultowego albumu, ale również okazja, by ponownie zanurzyć się w jednej z najważniejszych chwil w historii jazzu. To płyta, która zachwyci zarówno purystów, jak i nowych słuchaczy, pokazując, że znakomita muzyka nie starzeje się nigdy — wystarczy odrobina współczesnej technologii, by zabrzmiała na nowo z pełną mocą.

