Szkocki kompozytor i multiinstrumentalista Erland Cooper, znany z poetyckiego łączenia muzyki klasycznej, ambientu i nagrań terenowych, kilka dni temu zaprezentował swoją nową EPkę „Berriedale”. Inspiracją dla tego projektu stał się rezerwat RSPB na wyspie Hoy w archipelagu Orkadów – miejsce, w którym natura i cisza odgrywają główne role.
Wydawnictwo składa się z pięciu miniatur, które w sumie trwają niewiele ponad jedenaście minut. Każdy utwór nosi nazwę związaną z konkretnym zakątkiem Hoy – od spokojnych lasów po surowe klify. Całość ukazała się nakładem Mercury KX / Mercury Classics, a Cooper pełnił rolę nie tylko kompozytora, ale też producenta, realizatora i pianisty, nadając całości spójny, autorski charakter.
Muzyka Coopera od lat czerpie z pejzażu jego rodzinnych Orkadów, stając się dźwiękową formą opowieści o miejscu i jego historii. Artysta zasłynął m.in. z nietypowego projektu „Carve the Runes Then Be Content With Silence”, którego oryginalne nagranie zakopał w ziemi, by po latach je wydobyć – album ten zdobył szczyt brytyjskiej listy Classical Charts w 2024 roku.
„Berriedale” kontynuuje ten wątek – to muzyczna obserwacja cyklu natury, jej subtelnych przemian i nieuchwytnej atmosfery. Delikatne fortepianowe frazy przeplatają się tu z nagraniami terenowymi i przestrzennymi aranżacjami, tworząc pejzaż dźwiękowy przypominający powolny spacer po dzikich łąkach i dolinach Hoy.
To propozycja dla słuchaczy szukających spokoju i kontemplacji w muzyce – minimalistycznej, ale pełnej emocji. „Berriedale” najlepiej smakuje w ciszy, gdy można wsłuchać się w każdy detal i pozwolić, by dźwięki przeniosły nas w miejsce, które dla Coopera jest domem i źródłem niekończącej się inspiracji.

