• Strona główna  
  • Michael Kiwanuka powraca z albumem „FUDGE” – nowe oblicze brytyjskiego soulu
- Nowe płyty i odsłuchy

Michael Kiwanuka powraca z albumem „FUDGE” – nowe oblicze brytyjskiego soulu

Michael Kiwanuka prezentuje swój piąty album studyjny zatytułowany „FUDGE”. Wydawnictwo, które ukazało się 23 października 2026 roku nakładem Polydor Records, przynosi dwanaście kompozycji będących rezultatem artystycznych poszukiwań i świadomego odejścia od sprawdzonych schematów. Brytyjski wokalista i kompozytor tym razem postawił na większą spontaniczność, swobodę interpretacji oraz bardziej osobiste podejście do procesu nagrywania. Od premiery „Small […]

Michael Kiwanuka prezentuje swój piąty album studyjny zatytułowany „FUDGE”. Wydawnictwo, które ukazało się 23 października 2026 roku nakładem Polydor Records, przynosi dwanaście kompozycji będących rezultatem artystycznych poszukiwań i świadomego odejścia od sprawdzonych schematów. Brytyjski wokalista i kompozytor tym razem postawił na większą spontaniczność, swobodę interpretacji oraz bardziej osobiste podejście do procesu nagrywania.

Od premiery „Small Changes” minęły niespełna dwa lata, jednak najnowszy materiał nie jest prostą kontynuacją poprzedniego wydawnictwa. „FUDGE” powstawał w dużej mierze równolegle z wcześniejszym albumem, lecz od początku rozwijał się w zupełnie innym kierunku. Kiwanuka chciał odzyskać radość z eksperymentowania i tworzyć muzykę bez konieczności podporządkowywania każdego pomysłu określonej koncepcji. Rezultatem jest płyta, na której spotykają się charakterystyczna dla artysty soulowo-folkowa wrażliwość, psychodeliczne inspiracje, gitarowa surowość i rozbudowane aranżacje instrumentalne.

Istotną zmianą w pracy nad nowym wydawnictwem było również większe zaangażowanie muzyka w produkcję. Po latach współpracy z Danger Mouse’em i Inflo Kiwanuka zdecydował się samodzielnie pokierować znaczną częścią procesu twórczego. Sesje nagraniowe odbywały się w Southampton oraz Frome, a ich kameralny charakter sprzyjał improwizacji i swobodnemu rozwijaniu kompozycji. Artysta nie dążył do uzyskania perfekcyjnie wygładzonego brzmienia. Znacznie ważniejsze okazały się naturalna energia wykonania, emocje i uchwycenie momentów, których nie sposób odtworzyć podczas kolejnych prób.

W realizacji materiału uczestniczyli także producent Dom Monks oraz aranżerka Rosie Danvers, odpowiedzialna za partie smyczkowe. Ich wkład pomógł nadać utworom dodatkowej głębi, zachowując przy tym swobodny charakter nagrań. To właśnie połączenie organicznych instrumentów, przestrzennych aranżacji i rozpoznawalnego głosu Kiwanuki buduje muzyczną tożsamość „FUDGE”.

Jedną z inspiracji dla nowego albumu stała się wypowiedź legendarnego pianisty jazzowego Chicka Corei, na którą Kiwanuka natrafił podczas pandemii. Jej przesłanie dotyczące zaufania własnemu instynktowi artystycznemu skłoniło go do ponownego przemyślenia sposobu pracy nad muzyką. Fragment wywiadu znalazł się nawet na początku płyty, podkreślając znaczenie twórczej niezależności. Sam tytuł „FUDGE” również nawiązuje do lekkości, wyobraźni i dziecięcej przyjemności odkrywania czegoś nowego.

Na albumie znalazły się utwory o zróżnicowanym charakterze, które mimo stylistycznych różnic tworzą spójną opowieść. Otwierający wydawnictwo „Summer Clothes” wprowadza słuchacza w atmosferę swobodnego muzykowania, natomiast „California” odsłania bardziej refleksyjną stronę twórczości artysty. W „Love In My Heart” wyraźniej zaznaczają się psychodeliczne inspiracje, a „Drowning In Your Heart” nawiązuje do melancholijnej wrażliwości kojarzonej z twórczością Elliotta Smitha. Wśród kompozycji znalazł się również „Stars”, utwór sięgający wcześniejszego etapu kariery Kiwanuki, który dopiero teraz doczekał się miejsca na albumie studyjnym.

Na szczególną uwagę zasługuje także „Sing”, kompozycja podejmująca temat artystycznych wątpliwości i potrzeby odnajdywania sensu w muzyce. Jej emocjonalny wydźwięk zyskuje dodatkowy wymiar w świetle wydarzeń, które w ostatnich miesiącach dotknęły brytyjskiego wokalistę.


Premiera „FUDGE” odbywa się bowiem w wyjątkowo trudnym okresie jego życia. We wrześniu 2026 roku Kiwanuka ujawnił, że kilka miesięcy wcześniej doznał udaru mózgu, związanego z krwawieniem śródczaszkowym wywołanym wysokim ciśnieniem tętniczym. Poważne konsekwencje zdrowotne zmusiły go do ograniczenia aktywności zawodowej i rozpoczęcia długotrwałej rehabilitacji. W związku z tym wszystkie plany koncertowe zostały zawieszone, a publikacja gotowego wcześniej albumu uległa opóźnieniu.

Choć nowe utwory powstały przed chorobą, ich dzisiejszy odbiór nieuchronnie wiąże się z sytuacją artysty. „FUDGE” staje się w ten sposób zapisem okresu intensywnej kreatywności, ale także przypomnieniem, jak nieprzewidywalne potrafią być losy nawet najbardziej uznanych muzyków. Sam Kiwanuka podkreślał, że możliwość udostępnienia tych nagrań publiczności jest dla niego źródłem satysfakcji i dumy.

Warto zwrócić uwagę również na oprawę graficzną wydawnictwa. Za charakterystyczną, utrzymaną w intensywnych różowo-fioletowych barwach okładkę odpowiada Stevie Gee, ilustrator i przyjaciel artysty. Jej ekspresyjny, niemal surrealistyczny charakter dobrze współgra z koncepcją muzycznej swobody, która towarzyszyła powstawaniu albumu. „FUDGE” trafił do sprzedaży w formatach cyfrowych, na CD oraz płytach winylowych, w tym w specjalnych edycjach kolekcjonerskich.

Pierwsze recenzje brytyjskich mediów muzycznych wskazują, że odejście od dotychczasowej formuły okazało się interesującym kierunkiem rozwoju Kiwanuki. Krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na naturalność nagrań, bogactwo aranżacji i emocjonalną szczerość materiału. Pojawiają się również opinie, że eksperymentalny charakter niektórych fragmentów może wymagać od słuchacza większego skupienia. Trudno jednak uznać to za zaskoczenie w przypadku twórcy, który od początku kariery konsekwentnie poszukuje własnego języka muzycznego.

Michael Kiwanuka, laureat prestiżowej Mercury Prize za album „KIWANUKA” z 2019 roku, wielokrotnie udowadniał, że potrafi łączyć klasyczne inspiracje z nowoczesną produkcją i niezwykle osobistym sposobem opowiadania historii. Najnowsze wydawnictwo pokazuje go z nieco innej strony – jako artystę bardziej zainteresowanego samym procesem tworzenia niż dążeniem do przewidywalnego rezultatu.

JazzSoul.pl © 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.