Piotr Chęcki, saksofonista, kompozytor i producent muzyczny, wystąpi 2 listopada we wrocławskim Łączniku oraz 11 grudnia w krakowskiej Alchemii. Koncerty będą okazją do spotkania z twórczością artysty, który swobodnie porusza się między jazzem, elektroniką i muzycznym eksperymentem.
Chęcki należy do muzyków, którzy nie traktują gatunkowych granic jako ograniczenia. W swojej twórczości łączy akustyczne brzmienie saksofonu z elektroniką, poszukując nowych sposobów budowania nastroju i muzycznej narracji. Słuchacze mogą kojarzyć go między innymi z zespołów Nene Heroine oraz Hinode Tapes.
Jego solowa działalność rozpoczęła się od albumu „PE”, nagranego w domowych warunkach. Był to osobisty materiał, w którym kameralna atmosfera spotkała się z nieoczywistymi rozwiązaniami brzmieniowymi. Zupełnie inne podejście artysta zaprezentował na drugim wydawnictwie, zatytułowanym „EY AY (Deluxe Slay Jazz)”.
Tym razem najważniejsze okazały się spontaniczność, improwizacja i wzajemne porozumienie muzyków. Materiał powstał w ciągu zaledwie dwóch tygodni, a jego ostateczny kształt został zarejestrowany podczas jednej, trwającej sześć godzin sesji nagraniowej. Do współpracy Chęcki zaprosił perkusistę Tymka Papiora i pianistę Marcela Balińskiego.
Nagrania zrealizowano w formule one take, czyli bez ponownego rejestrowania poszczególnych fragmentów i późniejszych poprawek. Dzięki temu na płycie zachowano naturalną dynamikę wspólnego grania, a także element nieprzewidywalności, który stanowi jedną z najważniejszych cech jazzowej improwizacji.
Interesujący jest również podtytuł albumu – „Deluxe Slay Jazz”. Kryje się w nim nawiązanie do jednej z pozamuzycznych pasji artysty, czyli skoków narciarskich. Skrót DSJ przywołuje bowiem skojarzenie z kultową grą komputerową „Deluxe Ski Jump” z 1999 roku.

„EY AY” pokazuje Chęckiego jako twórcę, który coraz większą wagę przywiązuje do swobody i muzycznej interakcji. Zamiast precyzyjnie zaplanowanych struktur wybiera otwartość na to, co wydarzy się między instrumentalistami. Efektem jest muzyka pełna energii, zmiennych emocji i nieoczywistych zwrotów.
Najbliższe koncerty będą okazją, by przekonać się, jak muzyczna wrażliwość Piotra Chęckiego sprawdza się w bezpośrednim kontakcie z publicznością.

