Setna rocznica urodzin Johna Coltrane’a stała się dla Branforda Marsalisa punktem wyjścia do projektu, który zamiast rekonstruować muzykę saksofonisty, próbuje spojrzeć na nią z dzisiejszej perspektywy. Na albumie „Dedicated to You” Marsalis wraz ze swoim kwartetem oraz Dianne Reeves sięga przede wszystkim do materiału z jednej z najbardziej niezwykłych płyt w dyskografii Coltrane’a – „John Coltrane and Johnny Hartman”. Wydawnictwu towarzyszy światowa trasa koncertowa, która 8 listopada zawita do siedziby NOSPR w Katowicach.
„Dedicated to You” jest hołdem złożonym Coltrane’owi, ale nie ma charakteru muzealnej rekonstrukcji. Branford Marsalis Quartet i Dianne Reeves proponują własne spojrzenie na sześć standardów znanych z nagranego w 1963 roku dla wytwórni Impulse! albumu „John Coltrane and Johnny Hartman”. Program płyty uzupełniają instrumentalne interpretacje kompozycji związanych z repertuarem legendarnego saksofonisty.
Album jest dostępny na winylu, płycie CD oraz w wersji cyfrowej.
Marsalis od lat podkreśla, że fenomen Coltrane’a nie sprowadzał się wyłącznie do technicznej biegłości czy harmonijnej śmiałości. Fascynuje go przede wszystkim sposób, w jaki saksofonista potrafił połączyć doświadczenia wyniesione ze swingu, rhythm and bluesa oraz post-bopu i stworzyć z nich język jednocześnie intelektualnie wymagający i silnie oddziałujący na emocje. Właśnie ta umiejętność łączenia różnych muzycznych światów stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla „Dedicated to You”.
Pomysł przygotowania specjalnego projektu na stulecie urodzin Coltrane’a wydawał się w przypadku Marsalisa oczywisty, jednak saksofonista nie chciał wybierać najbardziej przewidywalnej drogi. Zamiast sięgać po najbardziej rozpoznawalne kompozycje mistrza czy próbować odtwarzać brzmienie jego klasycznych kwartetów, zainteresował się albumem nagranym wspólnie z wokalistą Johnnym Hartmanem.
To właśnie „John Coltrane and Johnny Hartman” pozostaje jednym z najpiękniejszych przykładów dialogu pomiędzy głosem a jazzowym zespołem. Kiedy Marsalis zdecydował, że nowy projekt powinien nawiązywać właśnie do tej płyty, kluczową kwestią stał się wybór wokalisty. Początkowo rozważał różne możliwości, lecz ostatecznie uznał, że idealną partnerką będzie Dianne Reeves.
Marsalis zwraca uwagę na wyjątkową barwę i emocjonalność jej śpiewu. Ceni również szerokie muzyczne zainteresowania wokalistki, które pozwalają jej swobodnie przekraczać stylistyczne granice. Jego zdaniem Reeves posiada trudno definiowalną cechę, dzięki której nawet doskonale znany standard zaczyna brzmieć jak osobista wypowiedź.
Sama Reeves podchodzi do repertuaru klasycznych standardów z perspektywy doświadczeń zdobytych jeszcze w młodości. Jako nastolatka współpracowała z Clarkiem Terrym, od którego nauczyła się szczególnego szacunku do melodii i tekstu. Trębacz miał jej uświadomić, że nie każdy utwór potrzebuje rozbudowanych ozdobników czy efektownych zmian. Czasem najważniejsze jest pozostawienie przestrzeni i odnalezienie takiego sposobu interpretacji, który pozwoli opowiedzieć znaną historię własnym głosem.
Album Coltrane’a i Hartmana nie był dla niej zresztą nowym odkryciem. Reeves znała tę muzykę od dzieciństwa, ponieważ płyta należała do ulubionych nagrań jej rodziców. Po latach mogła więc powrócić do dobrze znanego repertuaru już jako dojrzała artystka, dysponująca własnym językiem muzycznym.
Podczas sesji nagraniowych wokalistce towarzyszył stały zespół Branforda Marsalisa: pianista Joey Calderazzo, kontrabasista Eric Revis i perkusista Justin Faulkner. Zamiast przygotowywać wcześniej zamknięte aranżacje, muzycy pozwolili, by ostateczny kształt utworów wyłaniał się podczas wspólnego grania.
Marsalisowi zależało na odejściu od formalnych rozwiązań charakterystycznych dla oryginalnego albumu z 1963 roku. Tam poszczególne utwory często opierały się na podobnym schemacie – fortepianowym wprowadzeniu, zmianie tempa po partii wokalnej i efektownym zakończeniu. W nowych nagraniach zespół nie chciał powtarzać tej konstrukcji. Każdy utwór traktowano osobno, sprawdzając w studiu, jak wiele materiału rzeczywiście jest potrzebne i gdzie najlepiej pozostawić miejsce na spontaniczną reakcję muzyków.
Takie podejście dobrze współgra z filozofią Reeves. Wokalistka wielokrotnie zwracała uwagę, że największe postacie jazzowego śpiewu nie traktowały zespołu jedynie jako akompaniamentu. Głos był jednym z instrumentów, a wokalista pozostawał pełnoprawną częścią muzycznego organizmu. Podczas nagrywania „Dedicated to You” podobna relacja szybko wytworzyła się pomiędzy nią a kwartetem Marsalisa. Każdy z uczestników sesji mógł proponować własne rozwiązania, reagując na pomysły pozostałych.
W rezultacie album nie próbuje kopiować ani Coltrane’a, ani Hartmana. Jego istotą jest raczej uchwycenie sposobu, w jaki Coltrane odnosił się do jazzowej tradycji. Marsalis porównuje ten proces do drogi, jaką w sztuce przeszedł Pablo Picasso: najpierw konieczne jest gruntowne poznanie reguł, aby później móc świadomie przesuwać ich granice.
W takim ujęciu Coltrane nie był muzykiem odrzucającym przeszłość, lecz twórcą, który bardzo dobrze ją rozumiał i potrafił wykorzystać jako fundament własnych poszukiwań. Nie traktował kompozycji wyłącznie jako punktu startowego dla kolejnych solówek. Liczyły się również charakter melodii, nastrój i sens wykonywanego materiału. Marsalis chce zachować podobną wrażliwość także w swoim projekcie.
„Dedicated to You” ma jednak żyć nie tylko na płycie. Dianne Reeves podkreśla, że szczególnie interesuje ją to, jak repertuar będzie zmieniał się podczas kolejnych koncertów. Jazzowa natura projektu sprawia, że każde wykonanie może poprowadzić muzyków w innym kierunku, a sceniczna energia może przynieść rozwiązania, których nie sposób wcześniej zaplanować.
Światowe tournée Branford Marsalis Quartet & Dianne Reeves potrwa do wiosny 2027 roku. W europejskiej części trasy artyści odwiedzą m.in. Barcelonę, Amsterdam, Wiedeń, Budapeszt, Monachium, Hamburg i Londyn. Polski koncert odbędzie się 8 listopada w NOSPR w Katowicach.
„Dedicated to You” nie jest więc próbą wejścia w buty Coltrane’a. To raczej rozmowa z jego muzycznym dziedzictwem – prowadzona przez artystów, którzy doskonale znają jazzową tradycję, ale jednocześnie nie boją się opowiadać jej własnym językiem.


