Sara odsłania kolejny fragment swojej muzycznej historii. W najnowszym singlu „Tracę zimną krew” po raz pierwszy w tegorocznej serii premier pojawia się w duecie – do utworu zaprosiła BRK. Ich spotkanie zamienia piosenkę w emocjonalny dialog dwojga ludzi, którzy wciąż są sobie bliscy, ale coraz trudniej jest im naprawdę się usłyszeć.

Po „Spieszę się powoli”, „Miłości” i „Najlepiej” artystka ponownie kieruje uwagę na relacje i emocje, tym razem przyglądając się momentowi, w którym uczucie zderza się ze zmęczeniem, frustracją i narastającym dystansem. „Tracę zimną krew” opowiada o tej niejednoznacznej przestrzeni pomiędzy próbą porozumienia a świadomością, że nawet dwie bardzo bliskie osoby mogą zacząć mówić obok siebie.

Obecność BRK nadaje tej historii dodatkowy wymiar. Jego partia nie jest jedynie gościnnym udziałem, ale drugą stroną opowieści – odpowiedzią, kontrapunktem i odmiennym spojrzeniem na tę samą relację. Dzięki temu utwór przyjmuje formę damsko-męskiej rozmowy, w której napięcie buduje się nie tylko między słowami, lecz także pomiędzy dwiema perspektywami.

Za produkcję singla odpowiadają Moo Latte, znany ze współpracy m.in. z Bitaminą i Vito Bambino, oraz Mac Kay. Całość utrzymana jest w ciepłym, organicznym brzmieniu, które pozostawia dużo miejsca dla wokali i emocjonalnego charakteru kompozycji.

– „Tracę zimną krew” opowiada o napięciu między tym, co nas łączy, a tym, co sprawia, że przestajemy się słyszeć – mimo wielu podobieństw. BRK wniósł do tej historii drugą perspektywę i bardzo się cieszę, że nasze głosy mogły spotkać się w tym utworze. Piszę to przy każdym singlu, ale ten uwielbiam absolutnie – mówi Sara.

Premierze singla towarzyszy teledysk wyreżyserowany przez Luke’a Jascza i Oliksę. Klip kontynuuje wizualny język wcześniejszych tegorocznych premier Sary: pojawiają się w nim ciepłe światło, ruch oraz retro-wakacyjny klimat. Tym razem twórcy zestawiają jednak ze sobą dwie przestrzenie, podkreślając motyw odmiennych punktów widzenia, który jest jednym z najważniejszych elementów samego utworu.

„Tracę zimną krew” wpisuje się w nowy etap twórczości Sary. Wraz z wcześniejszymi singlami „Spieszę się powoli”, „Miłość” i „Najlepiej” tworzy kolejne części opowieści o powrocie do siebie – poprzez zatrzymanie, bliskość, emocjonalność, odzyskiwanie pewności siebie i zaufanie do własnej intuicji.