Fugees mogą jeszcze dopisać kolejny rozdział do swojej historii. Lauryn Hill i Wyclef Jean coraz otwarciej mówią o możliwości stworzenia nowej muzyki pod szyldem legendarnej grupy. Choć na razie nie ogłoszono oficjalnie nowego albumu, najnowsze wypowiedzi artystów wyraźnie pokazują, że taki scenariusz nie jest wykluczony.

Temat powrotu Fugees ponownie nabrał znaczenia przy okazji obchodów 30-lecia albumu „The Score”, jednej z najważniejszych płyt hip-hopowych lat 90. Lauryn Hill i Wyclef Jean znów pojawiają się razem publicznie i koncertowo, a ich wspólna aktywność naturalnie wywołuje pytania o przyszłość zespołu.

Największe emocje budzi deklaracja dotycząca ewentualnych nowych nagrań. Zapytani o możliwość stworzenia pierwszego od dekad nowego materiału Fugees, artyści odnieśli się do tego pomysłu bardzo pozytywnie. Nie jest to jednak jeszcze równoznaczne z oficjalnym rozpoczęciem prac nad płytą.


Na tym etapie nie ma informacji o tytule projektu, dacie premiery, sesjach nagraniowych ani wytwórni. Nie wiadomo również, w jakiej formule miałaby funkcjonować grupa. Sytuację dodatkowo komplikuje brak możliwości pełnego powrotu oryginalnego składu z Prasem Michélem.

Dla fanów nawet sama deklaracja Hill i Jeana ma jednak duże znaczenie. Fugees pozostawili po sobie wyjątkowo niewielką, ale bardzo wpływową dyskografię. Po debiutanckim „Blunted on Reality” z 1994 roku dwa lata później ukazało się „The Score”, które przyniosło zespołowi światową popularność i takie utwory jak „Ready or Not”, „Fu-Gee-La” czy „Killing Me Softly”.

Po rozpadzie grupy jej członkowie skupili się na karierach solowych. Późniejsze próby reaktywacji nie doprowadziły do nagrania pełnego trzeciego albumu, choć Fugees okresowo wracali na scenę i publikowali pojedyncze nagrania.

Obecna sytuacja może być jednak inna niż wcześniejsze krótkotrwałe reuniony. Lauryn Hill i Wyclef Jean regularnie pojawiają się razem, wykonują repertuar Fugees i publicznie podkreślają, że ich muzyczna relacja nadal istnieje.

Na oficjalną zapowiedź nowego albumu trzeba więc jeszcze poczekać. Jednocześnie po raz pierwszy od dłuższego czasu perspektywa nowych nagrań Fugees nie brzmi wyłącznie jak życzenie fanów. Hill i Jean sami pozostawiają tę możliwość otwartą.

Jeśli projekt rzeczywiście dojdzie do skutku, będzie to pierwszy tak znaczący powrót Fugees do studia od blisko trzech dekad i jedno z najbardziej symbolicznych wydarzeń dla fanów hip-hopu i R&B lat 90.