Nowy rok przyniósł nieoczekiwaną muzyczną kolaborację. Francuski kolektyw Odezenne połączył siły z Yannem Tiersenem, tworząc singiel „Harmony”. Ten wspólny projekt to rzadkie i intrygujące połączenie alternatywnego eksperymentu z subtelną, melodyjną wrażliwością znaną z dorobku Tiersena.

Yann Tiersen od dekad buduje własny muzyczny język oparty na melancholii, organicznych instrumentach i kameralej dramaturgii. Jego kompozycje często przypominają miniaturowe pejzaże dźwiękowe, których siła wynika z emocjonalnej prostoty oraz skrupulatnie prowadzonej narracji.

Odezenne to natomiast formacja, która lubi balansować na granicy gatunków. W ich twórczości można odnaleźć elementy hip hopu, elektroniki, alternatywy i poezji mówionej. Zderzenie tych estetyk od dawna budziło ciekawość słuchaczy, a „Harmony” w pewnym sensie spełnia oczekiwanie na bardziej rozbudowany eksperyment.


Utwór jest zaskakująco spójny pomimo różnic stylistycznych między artystami. Delikatne, liryczne melodie, charakterystyczne dla Tiersena, splatają się z bardziej współczesną rytmiką i zarysowaną strukturą, którą wnosi Odezenne. Całość działa niczym dialog między przeszłością a teraźniejszością, a jednocześnie otwiera przestrzeń na osobistą interpretację słuchacza.

„Harmony” nie epatuje hałasem ani nadmiarem. To raczej kompozycja stawiająca na atmosferę oraz niedopowiedzenia. Subtelnie budowane napięcia, powracające motywy i oszczędne instrumentarium tworzą utwór, który warto odsłuchać więcej niż raz, ponieważ kolejne przesłuchania odsłaniają nowe detale.

W kontekście premiery „Harmony” uwagę przyciąga także obecność Yanna Tiersena na polskiej scenie koncertowej. Artysta już w lutym odwiedzi dwa miasta: 25 lutego zagra w warszawskim Klubie Stodoła, a dzień później, 26 lutego, wystąpi w krakowskim Klubie Studio. To rzadkie okazje, by usłyszeć jego charakterystyczne, emocjonalnie naładowane utwory na żywo i doświadczyć ich w odsłonie pełnej intymności oraz wyrafinowanej dynamiki.