Natalia Przybysz od lat należy do grona najbardziej wyrazistych i stylowo konsekwentnych wokalistek na polskiej scenie. Jej muzyka wymyka się prostym etykietom — balansuje między soulem, alternatywnym popem, odcieniami psychodelii i swobodną poetyckością. W 2024 roku artystka zapowiada kolejny muzyczny rozdział. Ogłoszona właśnie trasa “RAMEN” to nie tylko powrót do koncertowania, lecz przede wszystkim przedpremierowe spotkanie z materiałem, który jeszcze nie doczekał się wydawniczej premiery.

Jak sama Przybysz napisała na Instagramie, “paru osobom zasmakowała moja zupa”. Ta metafora — lekko przewrotna i kulinarna — uruchomiła wyobraźnię fanów. “RAMEN” brzmi jak zaproszenie do kuchni, w której muzyka dopiero się gotuje, a smak całości najlepiej ocenić w kontakcie na żywo. Zanim więc nowy album trafi na streamingowe półki, publiczność będzie mogła usłyszeć i „posmakować” go na scenie.

Trasa rozpocznie się 14 lutego w Suwałkach i potrwa do 18 kwietnia, kiedy to wokalistka zamknie muzyczną podróż koncertem w Bielsku-Białej. Po drodze odwiedzi m.in. Warszawę, gdzie wystąpi w kultowej Stodole, oraz Katowice — w przestrzeni Miasto Ogrodów, znanej z ambitnych wydarzeń muzycznych.

Taka selekcja miejsc podkreśla specyfikę projektu — to nie masowe hale, lecz sale, które pozwalają na bliższy, bardziej organiczny kontakt z publicznością. W przypadku Przybysz to szczególnie ważne: jej koncerty od lat charakteryzuje intymność, emocjonalna intensywność i poczucie wspólnoty.


Warto przypomnieć, że Natalia Przybysz zadebiutowała ponad dwie dekady temu jako współtwórczyni kultowego kolektywu Sistars, który na początku lat 2000. przełamywał schematy popu, hip-hopu i r’n’b. W kolejnych latach wokalistka wypracowała własny artystyczny idiom — bardziej osobisty, introspektywny i stylistycznie niejednoznaczny. Albumy takie jak “Światło nocne”, “Jak malować ogień” czy “Zaczynam się od miłości” ugruntowały jej pozycję jako jednej z najdojrzalszych autorek i wykonawczyń polskiej sceny alternatywnej.