Rok 2025 przyniósł zaskakujące, ale jednocześnie symboliczne rozstrzygnięcie na brytyjskiej scenie jazzowej. W czasach, gdy algorytmy platform streamingowych coraz częściej decydują o tym, czego słuchają odbiorcy, najczęściej odtwarzanym albumem jazzowym w Wielkiej Brytanii okazał się tytuł sprzed ponad dwóch dekad – „Come Away With Me” autorstwa Norah Jones.
„Come Away With Me”, wydany pierwotnie w 2002 roku, zajął pierwsze miejsce w zestawieniu „Most Streamed Jazz Albums”, przygotowanym przez Jazz FM na podstawie danych Official Charts Company. Ranking ten opiera się wyłącznie na odsłuchach cyfrowych w Wielkiej Brytanii i pokazuje realne wybory słuchaczy – niezależnie od daty premiery albumu.
Sukces Norah Jones w 2025 roku potwierdza wyjątkową trwałość tego wydawnictwa. Kameralne aranżacje, jazzowe standardy podszyte folkiem i soulem oraz charakterystyczny, ciepły głos artystki sprawiają, że album nadal trafia zarówno do wiernych fanów jazzu, jak i do młodszych odbiorców odkrywających go poprzez playlisty i rekomendacje streamingowe.
Co istotne, dominacja „Come Away With Me” nie oznacza stagnacji sceny jazzowej. Wręcz przeciwnie – 2025 rok pokazał wyraźny kontrast między klasyką a nową falą artystów, którzy również osiągali bardzo wysokie wyniki odsłuchów. Jednym z najczęściej słuchanych współczesnych albumów jazzowych był „Bewitched” autorstwa Laufey. Artystka, łącząca jazz z estetyką popu i muzyki klasycznej, zdobyła ogromną popularność wśród młodej publiczności. Jej twórczość idealnie wpisuje się w streamingowy model słuchania – melodyjna, przystępna, a jednocześnie mocno zakorzeniona w jazzowej tradycji.
Duże zainteresowanie wzbudzała również płyta „Weirdo” brytyjskiej multiinstrumentalistki Emma-Jean Thackray. Album ten, balansujący pomiędzy jazzem, funkiem, elektroniką i soulem, należał do najlepiej notowanych nowych wydawnictw jazzowych w UK w 2025 roku i potwierdził silną pozycję nowoczesnego, eksperymentującego jazzu na lokalnym rynku.
Wyniki streamingowe z 2025 roku pokazują wyraźnie, że brytyjscy słuchacze jazzu nie kierują się wyłącznie nowościami. Z jednej strony sięgają po uznane, emocjonalne klasyki – takie jak „Come Away With Me” – z drugiej aktywnie eksplorują nowe brzmienia i artystów redefiniujących gatunek. To również dowód na to, że jazz w erze streamingu nie jest muzyką niszową ani zamkniętą w przeszłości. Przeciwnie: funkcjonuje równolegle w dwóch wymiarach – jako ponadczasowy kanon i jako żywy, rozwijający się język muzyczny.


