W październiku 2025 roku Kwiat Jabłoni zagrał trzy wyjątkowe koncerty pod wspólnym hasłem „Przesilenie, czyli nasze utwory z orkiestrą”. Występy te były nie tylko muzycznym wydarzeniem, lecz także rejestracją materiału na nadchodzący album live. Dziś zespół prezentuje pierwszy fragment tego projektu – singiel „Niemożliwe”, który otwiera drogę do ostatniej płyty przed zapowiadaną przerwą. Utwór oddaje atmosferę październikowych koncertów i wprowadza w brzmienie całego przedsięwzięcia.

Po siedmiu latach intensywnej pracy – trasach halowych i klubowych, festiwalowych występach oraz sukcesach trzech albumów studyjnych – „Przesilenie” stało się dla zespołu momentem szczególnego podsumowania. „Niemożliwe” wyznacza ton płyty nagranej w całości na żywo podczas trzech kameralnych występów z 34-osobową orkiestrą w legendarnej Sali Widowiskowej Zespołu „Mazowsze” w Otrębusach. To zapis emocji, wspólnej energii i orkiestrowego brzmienia, które otworzyło utworom Kwiatu Jabłoni nową, zaskakującą przestrzeń.

Singiel „Niemożliwe” jest już dostępny we wszystkich serwisach streamingowych i stanowi pierwszą zapowiedź albumu „Przesilenie, czyli nasze utwory z orkiestrą”, który ukaże się w lutym 2026 roku. Zespół zapowiedział również trasę koncertową „Przesilenie Tour”, która w całości jest wyprzedana.


Projekt „Przesilenie” tworzy zespół muzyków działających jak jeden organizm. Oprócz klasycznych instrumentów orkiestrowych pojawiają się tu również nietypowe akcenty: lira korbowa, irlandzki flet, mandolina, banjo, marimba czy gitara dobro. Nowe aranżacje przygotowali Jacek Sienkiewicz, Antoni Wojnar, Andrzej Szachowski i Janek Stokłosa, a orkiestrę poprowadził Mateusz Gwizdałła.

„Cały czas i na zawsze jesteśmy zespołem. Nie rozpadamy się, ale potrzebujemy przerwy i głębszego oddechu. Nie wiemy, jak długo potrwa ten moment zatrzymania – chcemy zająć się projektami osobistymi, a jednocześnie szukać inspiracji do nowych piosenek. Dlatego mówimy nie »żegnajcie«, a »do zobaczenia«” – podkreśla Kasia Sienkiewicz.

„Po przesileniu przychodzi wyciszenie. W naszym przypadku trasa orkiestrowa była absolutnym maksimum – po niej chcemy na chwilę zniknąć, uspokoić się i nabrać dystansu” – dodaje Jacek Sienkiewicz.