Po 1828 dniach od „Rautu” Łąki Łan wracają w pełnym deszczu chwały – dosłownie i w przenośni. Ich szósty album „DżDż” właśnie spada z chmur prosto na ziemię w postaci płyty CD, błyszczącej jak mokry liść i pachnącej jak sobotni poranek po imprezie w stodole. Ale uwaga! To muzyczny artefakt limitowany do 300 egzemplarzy. Tyle samo, ile kropel spada na parującą łąkę podczas pierwszego, wiosennego dżdżu. Kto zdąży, ten ma. Kto nie – zostaje ze streamem i tęsknotą w sercu. Każdy krążek to małe cudo – święty relikt groove’u, który można trzymać, całować i z czystym sumieniem włożyć do odtwarzacza (albo do gablotki obok paprotki). 


„DżDż” to również pierwszy album zespołu po rozstaniu z Paprodziadem – moment przełomowy, w którym do Łąkowej ekipy dołączył Wiktor Kwarciak aka Wikukaracza. To on współtworzył nowy materiał, pisał, śpiewał i grał. Jak sam mówi: 

To brzmienie słowa przywołujące na myśl bezwarunkowy ruch dżdżownicy, a także wprawienie w ruch wszystkich nas – przyciąganie wszystkiego, co dobre dla nas i dla planety – niczym deszcz pojący wyschniętą Ziemię. „DżDż” to wielka trójca: rytm, taniec i śpiew – z najwyższym szacunkiem dla Natury.

Bartek Królik aka Cokictokloc dodaje: 

Nowe początki nie są łatwe, ale życie muzyka polega na tym, że każdą płytą zaczynamy od nowa. Przyzwyczailiśmy się do tego i cieszymy za każdym razem, gdy kiełkuje coś świeżego!

Album zawiera dziesięć utworów – tanecznych, pulsujących rytmem, ale i pełnych ducha natury. Oprócz parkietowych kawałków, jak singlowy „Ogień”, znalazły się tu również bardziej refleksyjne momenty: „Ona Sama”czy „Rifko”, przypominające o potrzebie równowagi i wsłuchiwania się w siebie. Materiał powstawał w domowych warunkach, w salce prób i studiu. Za miks i mastering odpowiada Marek Piotrowski aka Jeżus Marian.

Po gorącym, festiwalowym lecie zespół wraca na klubowe sceny. Trasa „Klub Tour” to połączenie nowego materiału z kultowymi hitami, które od lat bujają całą Polską. Na koncertach usłyszymy zarówno świeże numery z nowego albumu, jak i nieśmiertelne klasyki: „Jammin”, „Pola Ar” „Łan Pała”, „Bombaj” czy „Propaganda”.