Nowa wersja utworu „Easy for You” autorstwa Johna Scofielda trafiła kilka dni temu do serwisów streamingowych i błyskawicznie przyciągnęła uwagę fanów jazzu. To nie jest zwykłe odświeżenie dawnej kompozycji – to powrót do muzycznej przeszłości opowiedziany z perspektywy dojrzałości, ciszy i przyjaźni dwóch wybitnych muzyków.

„Easy for You” pojawiło się po raz pierwszy na albumie „What We Do”, nagranym w 1992 roku przez kwartet Johna Scofielda. Był to utwór liryczny, delikatny, oparty na prostej melodii z jazzową melancholią w tle. Choć przez lata pozostawał w cieniu bardziej znanych kompozycji Scofielda, dla wiernych słuchaczy stał się jedną z jego najbardziej osobistych ballad.

Po ponad trzydziestu latach kompozytor wraca do niej razem z kontrabasistą Davem Hollandem. Obaj współpracowali wcześniej przy różnych projektach, ale dopiero teraz nagrali wspólny album w duecie. To właśnie z tego materiału pochodzi nowa wersja „Easy for You”.

Utwór jest częścią albumu „Memories of Home”, który ukaże się 21 listopada 2025 roku nakładem ECM Records. Całość zarejestrowano w sierpniu 2024 w NRS Recording Studio w Catskill (Nowy Jork). Wydany właśnie singiel „Easy for You” to najdłuższa i jedna z najbardziej poruszających kompozycji na płycie.


W nowej aranżacji nie ma perkusji ani fortepianu – tylko gitara elektryczna i kontrabas. Taki minimalizm odsłania sedno utworu: melodię, ciszę i wzajemne słuchanie się muzyków. Scofield prowadzi temat z charakterystyczną dla siebie miękką artykulacją, a Holland odpowiada śpiewną linią basu. Zamiast klasycznej formy ballady, duet proponuje swobodną opowieść – z wieloma pauzami, rubato i subtelnym napięciem harmonicznym.

Nowe „Easy for You” nie próbuje kopiować oryginału – raczej patrzy na niego z dystansu. To muzyka spokojniejsza, bardziej skupiona, jakby grana nie po to, by imponować, lecz by przypomnieć coś ważnego. Gitara Scofielda brzmi ciepło i nieśpiesznie, a kontrabas Hollanda nadaje całości głębi i równowagi.

Dzięki tej kameralnej formule słuchacz może usłyszeć wszystkie niuanse: lekkie przesunięcia rytmiczne, ciche westchnienia strun, naturalne brzmienie drewna kontrabasu. To jazz daleki od popisu – bliższy rozmowie przy nocnym świetle.