Impulse! ogłosił październikowe wydanie „A Love Supreme: Live in Seattle” Johna Coltrane’a. Nagrany pod koniec tygodniowej rezydencji w The Penthouse przez Joe Brazil, jednego z zaufanych przyjaciół Coltrane’a, prezentuje tę muzykę we wspaniałym, nowym świetle i z niezwykle czystym dźwiękiem. Brazil używał systemu klubowego, dwóch mikrofonów i magnetofonu Ampex, a następnie przechowywał taśmy przez prawie pół wieku, jakby strzegł Świętego Graala. Odnaleziono je w jego archiwum po jego śmierci w 2008 roku.

Fakt, że Coltrane wykonał „A Love Supreme” w Seattle w 1965 roku, był od dawna znany wąskiemu gronu naocznych świadków i badaczy – jak np. historykowi jazzu Lewisowi Porterowi, który napisał jeden z esejów we wkładce do nowego albumu.

Muzyka na „A Love Supreme: Live in Seattle” jest wysublimowana w każdym tego słowa znaczeniu, bez cienia monotonii. Jego wydanie jest tak samo ważnym wydarzeniem w kategoriach jazzowo-historycznych, jak każda perełka archiwalna odkryta w ciągu ostatniej dekady lub więcej.

Pierwszym udostępnionym utworem jest „Pt. IV – Psalm”.