Brytyjska wokalistka oficjalnie wróciła do studia w zeszłym tygodniu, po spędzeniu 2020 roku na pisaniu nowego materiału z Rickiem Nowelsem, współautorem utworu „Why Do You Love Me” z jej ostatniego albumu, „25”.

Jednak tym razem, to były perkusista Pearl Jam, Matt Chamberlain, opowiedział o ściśle tajnej sesji nagraniowej w Londynie, podekscytowany tym, jak niesamowicie brzmiała Adele.

„Właśnie zacząłem pracować nad nową muzyką dla Adele. Usłyszenie tego głosu w słuchawkach przyprawiło mnie o dreszcze. To było tak potężne i emocjonalne. Znasz jej głos, ale obcowanie z nim, z tak bliskiej odległości, to po prostu szaleństwo. Słyszysz to w radiu i tak dalej, i mówisz: „Tak, to naprawdę dobre”, ale być w pokoju z tymi ludźmi i czuć tę energię, to jest po prostu niewiarygodne”.

Plotki już wcześniej głosiły, że piosenkarka wróciła do Londynu, aby nagrać nową muzykę, ale dopiero teraz dostaliśmy potwierdzenie pojawiających się przypuszczeń. Chociaż Adele nie potrafiła określić, kiedy zostanie wydana kolejna płyta, wszystko wskazuje na rok 2021, czyli sześć lat od jej ostatniego albumu.

Jak sama twierdzi:

„Wracam teraz do swojej jaskini, aby zostać (samotną) kotką, którą jestem. Następny rok”.