Historia płyty „Dotyk” Renaty Lewandowskiej to splot wielu nieprawdopodobnych zdarzeń i przypadków, które mogłyby składać się na scenariusz dobrego filmu. Wszystko zaczęło się od siedemnastoletniego Krystiana Zielińskiego, który kilka lat temu zupełnie przypadkiem odkrył jedno z nagrań Renaty Lewandowskiej. I to właśnie on po dziesiątkach godzin spędzonych na poszukiwaniach odnalazł artystkę, która od początku lat 80. mieszkała w Stanach Zjednoczonych pod zupełnie innym nazwiskiem.

Renata Lewandowska niemal całkowicie zapomniała o swojej artystycznej karierze w PRL-u. Ta jedna z najlepszych polskich wokalistek w historii w swoim nowym życiu stała się artystą plastykiem. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu i radości młody człowiek pomógł odnaleźć jej stare utwory i to właśnie wtedy, po raz pierwszy od 40 lat, Renata Lewandowska usłyszała swoje własne piosenki!

Album ukaże się 9 października, preorder dostępny jest tutaj.