„Somewhere Else” to najnowszy singiel pochodzącej z Gdańska artystki działającej pod pseudonimem YANA. Dotychczas YANA dzieliła się wyłącznie muzyką instrumentalną, łączącą cechy nowoczesnej klasyki i ambientu. Tym razem jednak artystka dodała do swojej muzyki tekst i zaprosiła do współpracy oly. – wokalistkę o wyjątkowym głosie i osobowości, mającą już w dorobku dwa albumy: „Home” (2015) oraz „Rzeczy, których nie mówię kiedy jestem dorosła” (2018).  

Wymowa tekstu i muzyki w „Somewhere Else” jest bardzo osobista. Jednak proces tworzenia utworu – już na późniejszym etapie, współpraca z oly., która przymusowo musiała odbywać się jedynie za pomocą internetu, kondycja świata i ludzi podczas tej dziwnej i trudnej wiosny mijającej w odosobnieniu – to wszystko przyczyniło się do nadania nowego wymiaru wcześniej napisanym słowom. Owo tytułowe „gdzieś indziej”, w zderzeniu z otaczającą rzeczywistością, stało się odpowiedzią na marzenie o życiu pozbawionym strachu i pełnym nadziei.

Głos oly., jej muzyka i wszystko, czym się otacza, zachwyciło mnie już wiele lat temu, jeszcze na studiach. W wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu stało pianino, a w mojej głowie świtała już myśl, że chcę tworzyć autorską muzykę i że ta potrzeba jest niezwykle silna.
Upłynęło trochę czasu i dziś mogę z niekrywaną radością podzielić się piosenką, którą stworzyłyśmy razem w trudnych czasach domowej izolacji. Jestem niezwykle szczęśliwa, że oly. zgodziła się na tę współpracę i swoim głosem oraz nieprzeciętną wrażliwością tchnęła życie w napisane przeze mnie słowa. Cieszę się także, że piosenka, której szkic powstał jeszcze zimą, w pewnym sensie dojrzała w obliczu okoliczności, w jakich przyszło nam ją tworzyć. – YANA

„Nasza współpraca z YANĄ zaczęła się wiosną. Uwięzione w swoich domach, na dwóch krańcach Polski, nie mogłyśmy się spotkać, porozmawiać na żywo.
Ale YANA napisała piosenkę tak poruszającą, że ani odległość, ani nasza krótka znajomość nie były w stanie przeszkodzić jej dalszym losom.
„Somewhere Else” to opowieść, w której każdy znajdzie część siebie – tę niecierpliwą, tęskniącą, ale też pełną nadziei.
Jestem ogromnie wdzięczna za tę niezwykłą przygodę w świecie YANY.” – oly.

Wideo z udziałem muzyków powstało w surowej, a zarazem intymnej przestrzeni Teatru Boto w Sopocie. Teledysk został zrealizowany w oparciu o technikę one shot, która pozwala na wyjątkowo bliskie obcowanie z przestrzenią obrazu podczas jego oglądania.