All We Are ogłasza szczegóły swojego trzeciego albumu „Providence”, który ukaże się 14 sierpnia nakładem Double Six. Wraz z ogłoszeniem grupa prezentuje nowy singiel „Not Your Man”.


„Providence” to najbardziej euforyczna i rozpędzona płyta All We Are do tej pory, oparta na cieple, które wypełnia wszystko, co robi trio z Liverpoolu. Za sprawą „Providence”, All We Are świętują uniwersalne zalety miłości, seksu, przyjaźni i tańca. 

Naszym centralnym punktem na tej płycie było świętowanie pozytywnych rzeczy – mówi Rich. Zdajemy sobie sprawę w jakim świecie wydamy tę płytę, ale naszym celem zawsze była próba przyniesienia ludziom radości wśród żalu.

Złożony z irlandczyka Richarda O’Flynna (perkusja), norweżki Guro Gikling (bas) i brazylijczyka Luisa Santosa (gitara) All We Are, mają na koncie dwa albumy: debiut z 2015 roku, na którym badali taneczne rytmy, psychodelię, krautrock i post-punkowy Sunny Hills z 2017 roku. Na Providence zespół zmienia się po raz kolejny.

Udostępniając wcześniej zmysłowy utwór „L Is For Lose” i tropikalny „Bad Advice”, „Not Your Man” przynosi pulsującą linię basu i radosne partie syntezatorów, w którym trio oczarowuje nas swoim technicznym światem ekspansywnego popu.

Myślę, że linia basu jest najlepsza, jaką kiedykolwiek napisałem – mówi Guro

All We Are opisuje utwór: 

Gdyby „Not Your Man” nie był piosenką, byłby twoim wakacyjnym romansem: lepkim, seksownym, gorącym, którego nie zmarnujesz.

Moon, który wyreżyserował teledysk do „Not Your Man”, dodaje: 

Udało nam się wykonać pełną, izolowaną społecznie sesję w samym środku pandemii. To była świetna zabawa, ale zarówno dziwna, jak i wyjątkowa, ponieważ w budynku znajdowała się tylko jedna osoba na raz i reżyserowanie przez komputer przynosiło ze sobą własne wyzwania. Musisz mieć ten zupełnie inny poziom energii, aby wszyscy byli w dobrej formie i napotykasz problemy, które stają się trudne do rozwiązania bez ekipy. W sumie fantastyczne ujęcie i jestem oszołomiony tym, co udało nam się osiągnąć pomimo okoliczności. Wszyscy, jak zawsze, odwaliliśmy świetną robotę.


Po pokonaniu niektórych swoich zbiorowych demonów na „Sunny Hills”, All We Are przyjęli inne podejście do swojej nowej płyty – po raz pierwszy zrobili sobie przerwę, aby pracować nad innymi projektami: 

Ta przerwa była bardzo potrzebna – wyjaśnia Luis. Granie muzyki poza zespołem właściwie nas zebrało razem, pomagając nam skupić się na tym, co robimy. 

Wrócili do All We Are z nową radością życia, która zapanowała w muzyce.

Nagrany w Liverpoolu w starym budynku szkoły – który jest integralną częścią grupy; miejscem, które daje im zarówno przestrzeń, jak i czas na poruszanie się we własnym tempie – album jest kaskadą kolorów i chwytliwych tematów, funkowych linii basu i elektrycznych rytmów. Tam, gdzie jego poprzednik został zmącony niepokojami, przejawiającymi się w gitarach i mrocznej ciężkości, „Providence” ląduje z lżejszym dotykiem wspomaganym współpracą z producentem Dave’em McCrackenem. Ich celem podczas pisania było ukojenie zmartwień i skłonienie cię do ruchu. Zapewniając wytchnienie od mroku, siłą napędową albumu jest lecznicza moc muzyki, bez względu na twoje przekonania i zmartwienia.