Robin Thicke powraca z nowym singlem „Forever Mine”. Piosenkarz używa soulowej ballady jako okazji do podzielenia się swoją miłością i przywiązaniem, przypominając światu, że ważne jest, aby docenić ich bliskich. Dodaje:

„W tej chwili ludzie są bardziej zestresowani niż kiedykolwiek. Potrzebujemy cierpliwości, potrzebujemy nadziei i potrzebujemy miłości.”

Weteran sceny muzycznej przynosi nam chwile wytchnienia podczas trwającej pandemii, samemu bezpiecznie izolując się w domu i spędzając czas z dziećmi.

Piosenka jest ukłonem w stronę Andre Harrella, który był wieloletnim przyjacielem, współpracownikiem i mentorem Robina Thicke. Jest także ojcem chrzestnym syna Robina, Juliana.

Forever Mine” ma pojawić się na jego nadchodzącym albumie.