Pomysł na nagranie płyty „Mikromusic w Starym Maneżu” padł spontanicznie kilka dni przed rzeczonym wydarzeniem. Zespół był w trakcie trasy koncertowej i Dawid w pewnym momencie rzucił, że są w szczytowej formie koncertowej i za kilka dni grają w jednym z najlepszych miejsc w Polsce. Każdy koncert w Starym Maneżu to dla nich ogromny komfort i przyjemność.
Zaczęli szukać ekipy filmowej przez Facebook’a, zgłosił się Darek Feluś, który miał już nawet kupiony bilet na koncert. W dwa dni zorganizował grupę znajomych filmowców. Nie było nawet czasu na rozpisanie dokładnego scenariusza dla nich. Wszystko działo się na wariackich papierach. Tydzień po nagraniu Darek wyjechał na pół roku do Anglii i dopiero po powrocie odezwał się z wiadomością, że zmontował koncert. Napięty kalendarz spowodował, że nikt nie miał energii, ani przestrzeni, aby bliżej przyjrzeć się materiałowi. Jednak pod koniec 2019 roku Mikromusic postanowił doprowadzić sprawę do końca.
Jak sami mówią:
I oto jesteśmy w przedziwnym punkcie naszej kariery. Przestaliśmy grać koncerty, ale za to mamy gotową płytę koncertową, która utrwaliła nasz najbardziej intensywny czas, płytę która zamyka rozdział płyty „Tak mi się nie chce”, ponieważ jesteśmy w trakcie nagrywania kolejnego krążka.
Bierzcie i korzystajcie z tego materiału. Niech przyniesie ukojenie i przeniesie na chwilę do niesamowitej przeszłości. Płyta zostaje wydana tylko w formie cyfrowej. Gdy wrócimy do świata analogowego, doczekamy się też wersji fizycznej.
Dziś odbywa się premiera singla „Tak mi się nie chce”, w kolejny czwartek (30.04), cały materiał będzie miał swoją premierę na Facebooku Mikromusic, natomiast cały koncert będzie podzielony na utwory i wrzucony na Youtube.

