Mahalia to młoda, 21-letnia artystka pochodząca z Wielkiej Brytanii. Mimo młodego wieku ma już znaczny bagaż życiowych doświadczeń, o czym publiczność klubu Niebo mogła się przekonać. To był pierwszy koncert artystki w naszym kraju.

Mahalie identyfikują trzy cechy: talent, komunikatywność i charyzma. Już na samych początku występu zauważyła liczną obecność polskich fanów, czego zupełnie się nie spodziewała. Podczas trwającego ponad godzinę występu, mogliśmy usłyszeć wiele historii z życia artystki, wszystkie dotyczyły rozterek miłosnych. Jeśli chodzi o warstwę muzyczną, wszystko grało jak trzeba. Idealne zgranie z zespołem, znakomicie śpiewająca artystka oraz liczne dialogi z publicznością.

Co do tego ostatniego, było ich dużo! Ale żeby nie było, Mahalia uprzedzała, że jest gadułą, i jeśli będzie przeginać wystarczyło krzyknąć ‚dość’. Mimo gadulstwa, usłyszeliśmy wszystkie utwory z albumu „Love And Compromise”, a niektóre kilka razy, w tym, m.in. „He’s Mine”.

Ludzie wychodząc z klubu mieli niedosyt, nic dziwnego. Ogromna energia jaka biła z bardzo kwiatowej sceny udzieliła się wszystkim. Jestem przekonany, że Mahalia wróci z kolejnym koncertem do naszego kraju bardzo szybko, bo nie tylko publiczność dobrze się bawiła, ona również.