„Muzyka może przenieść nas w inne światy, ale potrafi także skierować uwagę na nasze wnętrze” – tłumaczy Scott Hansen, lider Tycho.

„Weather” to najbardziej emocjonalny z moich albumów, bo wokale i teksty nadają muzyce ożywczą siłę” – dodaje muzyk.

Następcę bestsellerowego albumu „Epoch”, za który Tycho wyróżniono nominacją do nagrody Grammy w kategorii Dance / Electronic, zapowiada niezwykle urokliwa piosenka „Pink & Blue” z gościnnym udziałem Hannah Cottrell aka Saint Sinner. Subtelny i delikatny śpiew Hannah słychać w kilku utworach na płycie i stanowi on integralną część wizji Hansena:

„Gdy planowałem nowy album, od początku towarzyszyła mi myśl, by skorzystać z najbardziej naturalnego instrumentu ze wszystkich: ludzkiego głosu” – tłumaczy Scott. „Jej głos otworzył dla mnie, jako kompozytora i producenta, nowe przestrzenie”.

„Weather” to kulminacja kariery muzycznej Tycho, który wyznaje w uniesieniu:

„Artysta musi podejmować nowe wyznania. Patrząc wstecz na ostatnie kilkanaście lat wiem, że każdy krok prowadził do tej chwili i nie mógłbym być bardziej szczęśliwy z rezultatu”.

Pochodzący z Kalifornii twórca dorastał zafascynowany sztuką, a międzynarodową sławę najpierw zdobył jako projektant graficzny pod pseudonimem ISO50. Od dzieciństwa uczył się gry na gitarze i pianinie, a w trakcie rehabilitacji po wypadku zaczął komponować i zainteresował się muzyczną produkcją, co zaowocowało powstaniem elektronicznych krążków „The Science Of Patterns” i „Past Is Prologue”. Swój muzyczny pseudonim zaczerpnął od szesnastowiecznego duńskiego astronoma Tycho Brahe, na którego cześć nazwano też jeden z księżycowych kraterów.

Scott jest miłośnikiem i kolekcjonerem starych syntezatorów, jednak na jego kolejnych albumach „Dive”, Awake” i „Epoch” pojawia się coraz więcej żywych instrumentów.

Hansen rozszerzył też skład koncertowy – zwykle na scenie towarzyszyli mu perkusista Rory O’Connor oraz basista Zac Brown. Wspólnie występowali m.in u boku The xx, Alt J, The Flaming Lips czy Skrillexa. 

To nie przypadek, że premierę „Weather” zaplanowano na lato – osiem nowych utworów Tycho to muzyka urzekająca zwiewnymi melodiami, kojąca ciepłym brzmieniem, zniewalająca niespiesznym rytmem. Można tu szukać odniesień do twórczości Bonobo czy Boards Of Canada, ale Scott nie wstydzi się też popowej przebojowości, a jego kompozycje są nienachalnie pogodne i młodzieńcze. Z pewnością będzie to jeden z najchętniej słuchanych krążków w długie wakacyjne wieczory.

Album możecie zakupić, m.in. tutaj.