Gerald Earl Gillum, znany powszechnie jako G-Eazy, od początku nie miał wątpliwości, co chce robić w życiu. Idąc na studia wybrał Nowy Orlean – miejsce z ogromnymi tradycjami muzycznymi, które miały pomóc w rozwijaniu jego pasji. Szybko zajął się produkcją muzyczną, która w połączeniu z zamiłowaniem do hip-hopu zaowocowała kilkoma mixtape’ami – wśród nich przełomowy „Endless Summer” z 2011 roku.

Narastająca lokalna popularność rapera dała mu możliwość występów przed największymi gwiazdami, jak Drake czy Lil Wayne. Krótko potem miał już własną trasę po USA, wyprzedając koncerty od Nowego Jorku, przez Seattle, aż po San Francisco i Los Angeles. Kolejne 5 lat upłynęło pod znakiem dużej kreatywności rapera, przynosząc aż 4 studyjne albumy. Dziś ma na koncie międzynarodowe przeboje, jak „Me, Myself & I”, „Good Life”, „No Limit” czy „Him & I” i współpracę z takimi gwiazdami, jak ASAP Rocky, Snoop Dogg czy Cardi B.


Imienny debiut Jungle z 2014 roku wzbudził ogromną ciekawość wszystkich wielbicieli szeroko pojmowanego alt-popu, i to nie tylko ze względu na świetną muzykę. Tom McFarland i Josh Lloyd-Watson, założyciele Jungle, od początku istnienia formacji stawiali na coś więcej niż piosenki, przykładając ogromną uwagę do strony wizualnej oraz teledysków towarzyszących ich utworom. Szybko rozbudowali swój projekt o kolejnych muzyków, tworząc z Jungle kolektyw, dzięki czemu ich twórczość zyskała znacząco, szczególnie podczas występów na żywo. Ubiegłoroczny album „For Ever”, z kawałkami „Heavy, California”, „Cherry” czy „Casio” utwierdził ich w czołówce najważniejszych zespołów nurtu i uczynił jedną z najbardziej pożądanych grup koncertowych.

Jungle łączą w swojej twórczości funk rodem z lat ’70, z nowoczesną elektroniką i niesamowicie chwytliwymi melodiami przy których nie sposób nie tańczyć.