Królowa soulu, Aretha Franklin zmarła po ciężkiej chorobie. Artystka miała 76 lat. O ciężkim stanie legendy informowaliśmy Was kilka dni temu. Przyjaciele i rodzina oficjalnie niczego nie potwierdzali, czuwając przy łóżku Arethy do samego końca. Powodem śmierci był zaawansowany rak trzustki. Taka informacja pojawiła się w oficjalnym oświadczeniu rodziny.

Oficjalna przyczyna śmierci Franklin wynikała z zaawansowanego raka trzustki typu neuroendokrynnego.

Informację tę potwierdził onkolog Franklin, dr Philip Phillips ze szpitala w Detroit.

Ogromny smutek… ten rok nie ma litości…

Aretha Franklin urodziła się 25 marca 1942 roku w Memphis w amerykańskim stanie Tennessee. Aretha Franklin miała trudne dzieciństwo – jej rodzice często nie potrafili się ze sobą porozumieć, aż w końcu zdecydowali się na separację. Piosenkarka miała wtedy sześć lat.

Barbara Siggers Franklin, matka Arethy, zmarła na zawał serca cztery lata później. Jej ojciec, wielebny C. L. Franklin, przeprowadził się z piątką dzieci do Detroit w stanie Michigan, gdzie niedługo potem stał się znanym kaznodzieją. Aretha spędziła w Detroit większość dzieciństwa. Miała tam okazję poznać Clarę Ward i Mahalię Jackson – znakomite gospelowe piosenkarki były bowiem przyjaciółkami jej ojca. To właśnie one miały największy wpływ na muzyczny gust młodej Arethy i zainspirowały ją do tego, aby sama zaczęła śpiewać.

Już w wieku czternastu lat nagrała pierwszą płytę. Album „Songs of Faith” został zarejestrowany w trakcie jednego z jej występów w kościele, w którym nauczał C. L. Franklin. Znalazła się na nim jej wersja klasycznego utworu gospelowego „Precious Lord”, który był ulubioną piosenką Martina Luthera Kinga. Co ciekawe, kiedy chowano Kinga, utwór „Precious Lord” został zaśpiewany przez Mahalię Jackson – z kolei kiedy ona zmarła, Aretha Franklin wykonała ten utwór na jej pogrzebie.

Następne kilka lat upłynęło wokalistce przede wszystkim na zajmowaniu się dwójką dzieci, które urodziła w bardzo młodym wieku. Synowie Clarence i Edward przyszli na świat, kiedy miała 13 i 15 lat. Wkrótce jednak postanowiła rozpocząć profesjonalną karierę i w 1960 roku podpisała kontrakt z Columbia Records. W ciągu sześciu lat nie nagrała żadnego wielkiego przeboju, chociaż kilka jej utworów pojawiło się na listach. Nie osiągnęła jednak bardziej znaczącego sukcesu – prawdopodobnie z powodu odejścia od korzeni związanych z muzyką gospel na rzecz bardziej jazzowego brzmienia. Pragnęła stać się sławna, dlatego też zmieniła wytwórnię na Atlantic.

10 marca 1967 roku wydała płytę „I Never Loved a Man the Way I Love You”, która okazała się przełomem w jej karierze. Promowana była przede wszystkim wielkim hitem „Respect” – uhonorowanym potem dwiema nagrodami Grammy. Piosenka ta została dwa lata wcześniej nagrana przez artystę soulowego Otisa Redding, jednak to właśnie wersji Arethy udało się podbić świat. Utwór opowiadał o kobiecie, która domaga się od swojego mężczyzny szacunku. Piosenkarka nagrała go razem ze swoimi siostrami – Carolyn i Ermą – których zadaniem były wokale wspomagające. Mało kto pamięta, że na klawiszach zagrał w nim multiinstrumentalista, wokalista i aktor Isaac Hayes (znany m.in. z roli Chefa w popularnym serialu komediowym „South Park”). Kawałek „Respect” znalazł się później na 5. miejscu w rankingu „500 najwspanialszych piosenek wszech czasów” magazynu „Rolling Stone”. Odegrał też kluczową rolę na ścieżce muzycznej krótkometrażowego filmu animowanego „The ChubbChubbs!”, który w 2003 roku pokonał „Katedrę” Tomasza Bagińskiego i zgarnął Oscara.

Innym znanym utworem z tego albumu była piosenka „I Never Loved a Man (The Way I Love You)”. W trakcie koncertu MTV Unplugged wykonała go w 1993 roku szwedzka grupa Roxette. Coverowali ją później także Aerosmith i Allison Crowe.

Po sukcesie płyty, piosenkarka nie czekała długo i jeszcze w 1967 roku wydała kolejny krążek zatytułowany „Aretha Arrives”. Otwierała go jej wersja przeboju The Rolling Stones „(I Cant Get No) Satisfaction”. Natomiast największą popularność zdobył kawałek „Baby I Love You”. Płyta „Aretha Arrives” otrzymała zdecydowanie gorsze recenzje i zabrakło na niej hitów na miarę „Respect”, dlatego też już w styczniu 1968 roku ukazała się następna płyta „Lady Soul”. Pochodził z niej m.in. singel „(You Make Me Feel Like) A Natural Woman”, który poważnie zamieszał na listach przebojów i był później wykonywany przez takich artystów, jak Rod Stewart, Mary J. Blige czy Céline Dion. Aretha zaśpiewała go też w trakcie pierwszej edycji koncertu „VH1 Divas” – wraz z nią pojawiły się wówczas na scenie m.in. Mariah Carey i Shania Twain. Na płycie można było znaleźć również kawałek „Chain of Fools”, wielokrotnie wykorzystywany później w popkulturze – przykładowo, tańczył do niego John Travolta w filmie „Michael”.

W ciągu zaledwie kilku lat udało się jej zdobyć miano „królowej soulu”. Jej kolejne albumy sprzedawały się równie dobrze, natomiast fani piosenkarki nie mogli narzekać na brak znakomitych hitów. Jednym z nich był wydany w 1973 roku kawałek „Until You Come Back to Me (That’s What I’m Gonna Do)”, który doczekał się później m.in. wersji polskiej piosenkarki Basi Trzetrzelewskiej, dla której amerykańska wokalistka zawsze stanowiła wzór. Aretha Franklin chwilowo straciła na popularności dopiero w drugiej połowie lat 70., co było spowodowane przede wszystkim modą na muzykę disco. Sławę zdobywały takie artystki jak Roberta Flack, Chaka Khan czy Donna Summer, z kolei Aretha przeżywała wyraźny kryzys i nie zanosiło się, żeby kiedykolwiek jeszcze miała zabłysnąć.

W 1980 roku zagrała epizod w filmie Johna Landisa „Blues Brothers”, który wkrótce stał się szlagierem i przypomniał światu jej wspaniały wokal – Aretha zaśpiewała w jednej ze scen utwór „Think”. Podpisała wówczas kontrakt z wytwórnią Arista, która umożliwiła jej wydanie w 1982 krążka „Jump to It”. Dzięki niemu po raz kolejny trafiła na szczyt listy przebojów R&B i rozpoczęła współpracę z uznanym producentem Lutherem Vandrossem. Po kilku latach, które przyniosły jej umiarkowany sukces komercyjny i niestety raczej średnie noty wśród krytyków, ukazał się kolejny ważny singel w jej karierze „I Knew You Were Waiting (For Me)”, który zaśpiewała w duecie z George’em Michaelem. Trafił on na pierwsze miejsca w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Holandii i Kanadzie. Warto zaznaczyć, że autorem okładki albumu, na którym znalazł się ten przebój był Andy Warhol – i była to jego ostatnia praca przed śmiercią.

Aretha postanowiła skupić się na muzyce gospel i nie odnosiła znaczących sukcesów aż do 1998 roku. Pojawił się wówczas w sklepach jej album „A Rose Is Still a Rose”, który został wyprodukowany przez członkinię The Fugees, Lauryn Hill. Otrzymał złoty status i nominację do nagrody Grammy. Ostatnim dużym hitem artystki był kawałek „Wonderful” z wydanej w 2003 roku płyty „So Damn Happy”.

Aretha Franklin została uhonorowana przez magazyn „Rolling Stone” mianem „najwybitniejszej piosenkarki wszech czasów”, a także 9. miejscem na liście stu najwybitniejszych artystów – pokonali ją m.in. The Beatles i Bob Dylan, ale została wyżej oceniona niż np. Ray Charles. Zdobyła łącznie aż osiemnaście nagród Grammy i była pierwszą kobietą, która została umieszczona w słynnym Rock and Roll Hall of Fame, gdzie znalazła się obok takich legend jak Elvis Presley, James Brown czy Chuck Berry.

Dwukrotnie się rozwodziła i urodziła w sumie czwórkę synów, z których dwójka poszła w ślady matki i zajmuje się muzyką. Syn Teddy gra w jej zespole na gitarze i jest dyrektorem muzycznym. Aretha jest matką chrzestną Whitney Houston, która umieściła nawet jej zdjęcie w teledysku do swojej piosenki „How Will I Know”. Obecnie Aretha Franklin zmaga się z nadwagą. Piosenkarka uważa, że ma z nią problemy ze względu na rzucenie po dwudziestu pięciu latach palenia papierosów i powracającą od czasu do czasu depresję.

Dyskografię Arethy Franklin zamyka wydany w listopadzie 2017 roku album zatytułowany „A Brand New Me”.