Septet Electro-Acoustic Beat Sessions przygotowuje się do premiery debiutanckiego album pt. “Repetitions (Letters To Krzysztof Komeda)”. Album ukaże się nakładem Astigmatic Records .

Pierwszym singlem promującym krążek “Repetitions”, jest utwór “Waltzing Beyond”, który po raz pierwszy pojawił się na winylu nakładem wytwórni Columbia na rynku niemieckim, dzięki wpływowi Joachima Berendta. To właśnie on spowodował, że 1967 roku kwintet Krzysztofa Komedy spotkał się w Baden-Baden i zarejestrował album “Meine Süsse Europäische Heimat-Dichtu ng Und Jazz Aus Polen”.

Skład zespołu niewiele różnił się od tego, który dokonał nagrań legendarnego “Astigmatic” rok wcześniej: Tomasz Stańko (trąbka i flugelhorn), Rune Carlsson (perkusja), Zbigniew Namysłowski (saksofon altowy), zmiana dotyczyła tylko basu, gdzie zamiast Guntera Lenza pojawił się Roman Dyląg. Przetłumaczone przez Karla Dedeciusa na język niemiecki wiersze polskich poetów recytował Helmuth Lohner.

W 1967 wydanie takiego krążka za żelazną kurtyną było bardzo ważne, zwłaszcza że miało to duży wpływ na popularyzowanie polskiego jazzu i kapitalnego w tamtym okresie kwintetu Komedy, a także poezji m.in. Wisławy Szymborskiej czy Czesława Miłosza (którzy później otrzymali nagrody nobla w dziedzinie literatury).

Krzysztof Komeda utwór “Waltzing Beyond” skomponował właśnie do wiersza polskiego noblisty Czesława Miłosza pt. “Piosenka o końcu świata” (Lied vom Weltende). Dziś ceny krążka z Columbii są mocno w cenie, dlatego wydawnictwo doczekało się dwóch reedycji (Polonia Records, 1998 / Wydawnictwo Annex, 2012). Niestety już nigdy na winylu. Jeszcze w 1986 roku, również na rynku niemieckim pojawił się podobny projekt do tego który powołał w połowie lat 60-tych Joachim Ernst Berendt. Nakładem wytwórni Wergo, Polski Jazz Ensemble oraz String Connection dokonali fuzji poezji i muzyki jazzowej (m.in Krzysztofa Komedy), a “Waltzing Beyond” był jedną z nich. Teraz (prawdopodobnie) pierwszy raz od 30 lat zespół Electro-Acoustic Beat Sessions wyjaśni jak brzmi ich wizja apokalipsy, której nikt się nie spodziewa… Najlepiej posłuchać jej w zestawieniu z wierszem Czesława Miłosza.

Mixem utworu zajął się Paweł Bartnik (heavyweight.pro), natomiast masteringiem Dave Cooley, odpowiedzialny za brzmienie albumów wydawanych przez kalifornijski label Stones Throw Records (m.in. J Dilla “Donuts”, Madvillain “Madvillainy”, Madlib “Shades of Blue”).