Płyty Franka Oceana to jedne z najpopularniejszych tytułów tego roku, jednak nie zostały one zgłoszone przez wytwórnie do nagrody Grammy. Winę ponoszą pracownicy Def Jam odpowiedzialnej za „Endless”, oraz sam Ocean, którego debiutująca wytwórnia Boys Don’t Cry, również nie spełniła formalnych wymagań, aby płyta „Blonde”,  mogła być brana pod uwagę, podczas przyznawania nominacji.

Gdyby nie to zaniedbanie, obie propozycje miałby szansę na kilka z nich.

Zarówno „Endless” jak i „Blonde” zostały wydane znacznie wcześniej niż graniczny termin zgłaszania płyt. O ile w przypadku Boys Don’t Cry winy możemy szukać w braku doświadczenia, o tyle ciekawsze mogą być pobudki Def Jam. Prawdopodobnie niedopatrzenie jest wynikiem niesprzyjającej atmosfery panującej w wytwórni, z którą Ocean pożegnał się w nienajlepszej atmosferze.

Wydawnictwu mogło po prostu nie zależeć, by „Endless” zebrał jakiekolwiek nagrody.

frank-ocean-endless-blond-covers-split