W kwietniu Matt Dusk i Margaret odebrali Złotą Płytę za swój wspólny album studyjny pt. „Just the Two of Us”. Spotkaliśmy się z duetem, by pogratulować mu sukcesu i podpytać o kolejne zawodowe plany.

Gratulujemy Złotej Płyty za album „Just the Two of Us”! Jak się czujecie?

Margaret: To dla nas bardzo ważne. Chcielibyśmy podziękować każdemu, kto kupił ten krążek. Pamiętam, jak Matt napisał do mnie w tym czasie…

Matt: Tak, spytałaś mnie, czemu użyłem Twojego najgorszego zdjęcia w swoim facebookowym wpisie.

Margaret: Wyglądałam na nim jako upośledzona!

Matt: A teraz mówiąc serio: te wyróżnienia są dla nas ważne, by dalej móc robić to, co robimy. Złota czy platynowa płyta po prostu sugeruje ludziom, że dane nagranie jest dobre i warte przesłuchania.

Margaret: Z drugiej strony, to nie jest istotne. Możesz mieć złotą płytę, a i tak nie być wystarczająco dobrym.

Matt: To świadectwo dla wytwórni muzycznej, że zrobiła kawał dobrej roboty. Ciężko pracowali, by zrobić tę płytę. Dla nas, muzyków, to miłe zostać wyróżnionym tą statuetką, ale jeśli byśmy ich potrzebowali, to byśmy umarli… *śmiech*

Materiał z płyty „Just the Two of Us” nagrałeś nie tylko z Margaret, ale też z Kanadyjką Florence K oraz Japonką Karen Aoki. Skąd ta decyzja?

Matt: Tak naprawdę, to bardzo trudno wydać album nagrany w duecie, w którym ta druga osoba nie jest znana w innym kraju. Nieważne, jak jest dobra… taka prawda. Nie chciałem, by muzyka się zmarnowała, dlatego zdecydowałem się nagrać jeden materiał z trzema różnymi wokalistkami. To dało mi okazję do pracy z różnymi ludźmi, a także pomogło mi w byciu lepszym.

Materiał możecie prezentować nie tylko na koncertach, ale także na spotkaniach autorskich z fanami. Czy takie spotkania są dla Was ważne?

Matt: Nie robię tego często, bo moja publiczność jest starsza i nie potrzebuje tego.

Margaret: Lubię spotykać się ze swoimi fanami i chwilę z nimi pogadać.

Matt: Ciekawą rzeczą dotyczącą takich spotkań jest to, że ci ludzie bądź celebryci nie są tacy, jakimi uważasz, że są. Jeśli byłbym w programie rozrywkowym razem z Tomem Cruisem, wiem, że byłby zupełnie innym facetem, niż w moich wyobrażeniach. Tak samo, jak np. możesz myśleć, że Margaret jest naprawdę miła…

Margaret: *śmiech*

Wasze głosy są bardzo ważne podczas koncertów. Jak o nie dbacie?

Margaret: To są mięśnie, więc jak chorujesz, to nic na to nie poradzisz, po prostu potrzebujesz czasu.

Matt: Nie przywykłem do picia wody na scenie, ale czasami mi to pomaga. To tak, jakbyś jadł obiad w gorący dzień i nie napił się. Po to ludzie piją – by poczuć tę przyjemność.

A co Was wkurza na scenie?

Matt: Naprawdę irytuje mnie, jak moje koncerty są poniżej moich możliwości.  Kiedy moja ekipa się myli, mówię im: „Słuchajcie, nie róbcie tego więcej. Wiem, że każdy robi błędy, ale ci ludzie przyszli tu po to, by zobaczyć najlepszy występ, jaki tylko mogę im pokazać”.

Jakie macie plany na kolejne miesiące?

Matt: Wychodzisz za mąż?

Margaret: Będziesz miał dziecko?

Matt: A teraz poważnie: nagrywam świąteczny album, mam gotowy prawie cały materiał. Znowu będą to brzmienia lat 60.. Wzięliśmy i przearanżowaliśmy styl lat 60., kiedy muzyka big-bandów zginęła przed erą grupy The Beatles.

Margaret: Słyszałam ten materiał, brzmi świetnie. Ja nagrywam za to teledysk do utworu „Cool Me Down” i rozpoczynam jego międzynarodowa promocje

Czekamy! Dzięki za rozmowę!

ENGLISH

Matt Dusk and Margaret went Gold with their common album „Just the Two of Us”. We had an opportunity to talk with a duo and asked them about their feelings and plans for the nearly future. 

Congratulations for receiving Golden Disc for your common album „Just the Two of Us”! How do you feel about that?

Margaret: It’s really important for us as for the musicians. We would like to thank everyone who bought this record. I remember, when Matt texted me at that time…

Matt: Yeah, you asked me, why did I use to worst photo of you on my Facebook post.

Margaret: I looked like a retarded!

Matt: But being serious: it’s important for us to be able to continue to do what we do. The Gold or Platinum disc basically tells other people, that this record can be good or worth to listen.

Margaret: In the other hand, it doesn’t matter. You can went Gold and still not be good enough.

Matt: It’s a testament to the lable, that they did a good job. They worked hard to make this record done. For us, as for musicians, it’s nice to get, but if we require that we would be dead… *laugh*

You’ve recorded material from „Just the Two of Us” not only with Margaret, but also with Canadian singer Florence K and Janapese singer Karen Aoki. Why did you decide to do that?

Matt: Actually, it’s really difficult to release a duet album with a duet partner who isn’t well-known in another country. It doesn’t matter, how good they are… that’s the truth. I didn’t want to the music to be lost, so I decided to record one material with three different female singers. It gave me an opportunity to work with different people and helped me become better.

And you can show this material in the front of people during concerts. But good way to meet with fans are fan meetings in music shops. Is that important for you?

Matt: I don’t really do this often, because my audience are older and don’t need to do this.

Margaret: I like to meet my fans and talk a while. But in the other hand, I don’t wanna meet with people with nothing. What I can do is singing. Sometimes when I meet with my fans, I feel uncomfortable, because some people are really crazy about me. But I’m not crazy about myself.

Matt: Interesting thing about this kind of meetings is that this people or celebrities aren’t who do you think they are. So if I were in the show where would be Tom Cruise, I know that he could be different than my imagination about him. For example: you can think Margaret is really nice….

Margaret: *laugh*

Your voices are really important during your concerts. What are you doing to save your voice?

Margaret: It’s a muscles and when it’s sick, you cannot help it, it just needs time.

Matt: I don’t use to drink on the stage, but sometimes it helps to drink some water. It’s like having dinner on the hot day and don’t have a drink. That’s why people drink – to have that kind of positive feelings.

And what makes you really mad on the stage?

Matt: What makes me really pissed off is when the show is below the best we can do. When my guys makes mistakes, I’m telling them: „Listen, don’t do this again. I know everyone makes mistake, but these people came to my concert to see us in our best show ever”.

What plans for the following months do you have?

Matt: Are you getting married?

Margaret: Will you have a child?

Matt: But being serious: I’m recording a Christmas record, I’ve got almost all of it done. It’s 1965 all over again. We are basically taking and rearranging style of the mid-60s, when the big-band music died before The Beatles beat.

Margaret: I’ve heard it, it sounds amazing! And I’m gonna record a video-clip for my newest single „Cool Me Down”.

So we can’t wait! Thank you for the interview!